#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Osiem osób rannych w wypadku w Brodach. Kierowca opla wjechał „na czołówkę” w busa

Aż osiem osób trafiło do szpitali w Wadowicach i Krakowie z wypadku, do którego doszło na drodze krajowej w Brodach. Kierowca opla astry zderzył się tutaj czołowo z busem, który jechał z Wadowic do Krakowa i wiózł jedenastu pasażerów.

Jak wstępnie ustalili policjanci, w niedzielę przed południem (15.11) kierujący oplem astrą nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu. Prawdopodobnie mieszkaniec Krakowa jechał za szybko i na śliskiej drodze auto dostało poślizgu.

Do wypadku doszło na odcinku drogi krajowej nr 52 na tzw. Solcu, na granicy Brodów i Izdebnika.

Kierowca opla zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym busem mercedes sprinter. Busem podróżowało 11 pasażerów. Osiem osób, w tym kierowca opla oraz pasażerowie busa, trafiło do szpitali w Krakowie i Wadowicach – przekazała portalowi joomla.wadowice24.promo-peak.ovh Elżbieta Goleniowska- Warchał, rzecznik wadowickiej policji.

Bus przewoził pasażerów z Wadowic do Krakowa. Wśród podróżujących autokarem był ojciec z dwójką dzieci w wieku 7 i 11 lat. W wypadku odnieśli poważne rany. Ratownicy zdecydowali o natychmiastowym przewiezieniu ich na operację do szpitala w Krakowie. Pozostała czwórka pasażerów i 38-letni kierowca samochodu, trafili do szpitala w Wadowicach.

Na miejsce zdarzenia wezwano cztery ambulanse i lotnicze pogotowie ratunkowe. W opanowaniu groźnej sytuacji na drodze pomagali miejscowi strażacy z OSP Brody, OSP Kalwaria oraz JRG Wadowice.

Poszkodowanym w pierwszej chwili pomagał również jeden z rannych, który okazał się być ratownikiem.

Kierowca busa bardzo dobrze się zachował, bo chcąc uniknąć zderzenia z samochodem, skręcił w prawo do rowu. Wydaje mi się, że nie uderzył w samochód, ale nie widziałem dokładnie, bo siedziałem z tyłu. Najbardziej ucierpiała kobieta, która siedziała na środku, była przytomna, ale mocno poobijana – mówi nam Paweł, uczestnik wypadku, który studiuje ratownictwo medyczne w Krakowie i w niedzielę jechał busem z Wadowic na zajęcia.

Zanim na miejsce dotarło pogotowie,  Paweł udzielił pierwszej pomocy kilku poszkodowanym, ale i jemu potrzebna była pomoc. Miał rozcięty łuk brwiowy i w efekcie również i jego karetka zabrała do szpitala.

Miejsce, w którym w niedzielę doszło do wypadku, należy do wyjątkowo niebezpiecznych. Zjazd z góry powoduje, ze kierowcy tutaj przyspieszają. Strażacy i policjanci wielokrotnie tutaj ostatni ratują kierowców z opresji. Dzień wcześniej na tej drodze zjechał z trasy i rozbił się o drzewa rozpędzony kierowca skody.

Policja ustala okoliczności wypadku i jednocześnie apeluje do kierowców poruszających w niedzielę pod dogach powiatu wadowickiego o ostrożność. Na drogach jest mokro i ślisko, co może przyczyniać do wypadków i kolizji.


(TM) (CIN)