Oszuści wykradli dane klientów telefonii komórkowej i użyli do zaciągnięcia kredytów

Nawet dwa tysiące osób z całego kraju mogło zostać wykorzystanych przez dwóch oszustów, którzy zaciągali w imieniu poszkodowanych pożyczki za pośrednictwem internetowych kont. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wadowicach.
Okazuje się, że zaciągnięcie niewielkiej kilkusetzłotowej pożyczki za pośrednictwem internetowego konta to wcale nie taka trudna sprawa. Wystarczy kilka danych osobowych, numer dowodu osobistego, numer telefonu i już możemy składać wniosek. Dane wprowadzamy za pośrednictwem aplikacji, nie musząc się legitymować i składać podpisu.
Dwóch mężczyzn z Lublina (22 l. i 29 l.) weszło w posiadanie kilku tysięcy rekordów z danymi osobowymi. Prawdopodobnie to dane klientów jednej z film telekomunikacyjnych. Mając taki zbiór postanowili się z nim udać do banku. Nie dosłownie.
Jak wyjaśnia prokurator rejonowy w Wadowicach Jerzy Utrata, oszuści zakładali konta i zawierali umowy pożyczki w Internecie.
W oparciu o posiadane dane osobowe składali za pośrednictwem Internetu wnioski o pożyczki. Były to kwoty od kilkuset do tysiąca złotych – mówi Jerzy Utrata.
Prokuratura wyliczyła dotychczas, że oszustom udało się w ten sposób wyłudzić ponad 100 tysięcy złotych. Do uzyskania takiej sumy wykorzystali dane ponad stu osób, które bez swojej wiedzy, stały się pożyczkobiorcami w internetowych instytucjach finansowych.
Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z klientów z powiatu wadowickiego otrzymał wezwanie do zapłaty zaległych rat. Pokrzywdzony zgłosił się na policję.
Prokuratura Rejonowa w Wadowicach, która prowadzi śledztwo, zabezpieczyła u oszustów laptopa, na którym znajdował się zbiór danych osób, na poczet których zaciągano pożyczki. W czasie przeszukania zabezpieczono prawa jazdy, karty bankomatowe, druki zaświadczeń o zatrudnieniu, bankowe potwierdzenia wpłat i przelewów, co może świadczyć, że proceder miał także inny charakter niż tylko internetowy.
Na razie poszkodowanych jest nieco ponad 100, ale jest bardzo prawdopodobne, że proceder obejmował cały kraj i problem może dotyczyć nawet ponad dwóch tysięcy osób – dodaje prokurator Jerzy Utrata.
Prokuratorzy przyznają, że nadal pozostaje zagadką, jak oszustom udało się uzyskać dane użytkowników sieci komórkowej. Jak ustalili śledczy, w wielu przypadkach mężczyźni próbowali je nawet zweryfikować dzwoniąc do klientów.
Mężczyznom z Lublina prokuratorzy z Wadowic postawili już zarzuty oszustwa, w grę wchodzi jeszcze nielegalne zbieranie i wykorzystywanie danych osobowych. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo jest rozwojowe.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








