#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Pamięć o katastrofie smoleńskiej trwa. W Wadowicach oddali cześć tym, którzy zginęli

Punktualnie o 8.41 spotkali się pod pomnikiem katyńskim na wadowickich plantach. Uczniowie dwóch szkół średnich, kombatanci AK z poseł Ewą Filipiak uczcili rocznicę katastrofy smoleńskiej. Siedem lat temu samolot rządowy z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim na pokładzie i 96 innymi osobami rozbił się na rosyjskim lotnisku.

Godzina nie była przypadkowa. To właśnie nie 8.41 rządowy Tupolew rozbił się na smoleńskim lotnisku i stąd dziś w całym kraju właśnie o tej godzinie obchodzone są uroczystości upamiętniające tamtą katastrofę.

W Wadowicach uczniowie szkół średnich Liceum Wadowity oraz ZS nr 3 im. Ks. Tischnera wraz z dyrektorkami szkól Janiną Turek oraz Jolantą Satławą w towarzystwie pocztów sztandarowych oddali hołd tym, którzy zgięli w tej katastrofie.

W rocznicowym spotkaniu pod pomnikiem wzięli udział kombatanci AK z Anną Rauch, szefową organizacji kombatanckich, poseł PiS Ewa Filipiak z Wadowic oraz Markiem Ciepłym radnym powiatowym. Pod pomnik przyszli także przedstawiciele NSZZ Solidarność Zdzisław Szczur i Stanisława Wodyńska. Nie zabrakło mieszkańców Wadowic, którzy chcieli upamiętnić tę tragedię. Pod pomnik przyszła chwilę potem delegacja powiatu ze starostą Bartoszem Kalińskim na czele w towarzystwie strażaków.


Pomnik katyński został odsłonięty w 2010 roku jako hołd pamięci żołnierzom pomordowanym przez władze sowieckie. Rok później przy pomniku umieszczono tablice upamiętniającą katastrofę smoleńska. Zarówno budowa pomnika, jak i sama tablica smoleńska były inicjatywą ówczesnej burmistrz Wadowic Ewy Filipiak, zaprzyjaźnionej z Lechem Kaczyńskim, a dziś poseł ziemi wadowickiej.

Pod pomnik katyński w Wadowicach przyszła chwilę potem delegacja powiatu ze starostą Bartoszem Kalińskim na czele w towarzystwie strażaków.

Do katastrofy polskiego samolotu rządowego w Smoleńsku doszło w sobotę, 10 kwietnia 2010 roku o godz. 8:41. Zginęło w niej 96 osób, wśród nich: prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, szefowie instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele ministerstw, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące, stanowiący delegację polską na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, a także załoga samolotu.

Była to druga pod względem liczby ofiar katastrofa w historii polskiego lotnictwa i największa pod względem liczby ofiar katastrofa w dziejach polskich Sił Powietrznych. Katastrofy nie przeżyła żadna z osób obecnych na pokładzie.