Pluton chemiczny pracował na poczcie w Kalwarii. Dziwny gaz zostanie… zagadką

Plutonowi chemicznemu z Krakowa nie udało się ustalić źródła i składu substancji chemicznej, przez którą na poczcie w Kalwarii zasłabli ludzie.
Sprawa złego samopoczucia i dziwnej woni na poczcie w Kalwarii Zebrzydowskiej zostanie prawdopodobnie nierozwiązana.
Przypomnijmy. W czwartek (3.08) Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało informację o dziwnej substancji gazowej, która wyczuwalna była w budynku Poczty Polskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej.
Na miejsce wezwano kilka zastępów straży pożarnej i policję. Istniało bowiem zagrożenie, że substancja może być groźnym związkiem chemicznym.
Ośmiu pracowników poczty samodzielnie opuściło budynek po tym jak zaczęli odczuwać podrażnienie gardła i osłabienie. Po przyjeździe straży pożarnej ewakuowano dodatkowe pięć osób, pracowników biura ubezpieczeń.
Do akcji wkroczył specjalny pluton chemiczny zadysponowany z Krakowa.
Nie udało się ustalić co to była za substancja, ani jakie jest źródło jej pochodzenia – dowiedzieliśmy się w piątek (4.08) od Krzysztofa Cieciaka, oficera prasowego powiatowej straży pożarnej.
Pomieszczenia dokładnie przewietrzono, a poczta wróciła do normalnej pracy.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








