#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Po obozie w Zalesiu siedmioro dzieci w szpitalu. Harcerze wyjaśniają, o co chodzi z „tą salmonellą”

Media ogólnopolskie informują o zakażeniu salmonellą grupy dzieci, które przebywały na obozie w podstryszowskim Zalesiu. Objawy choroby miały wystąpić u harcerzy kilka dni po powrocie do domu. Władze wadowickiego Hufca ZHP wyjaśniają nam, co wydarzyło się na biwaku w Zalesiu.

W środę (16.08) stacja RMF poinformowała o zakażeniu groźną bakterią salmonelli, do którego miało dojść na obozie harcerskim zorganizowanym w podstryszowskim Zalesiu. Do szpitala w Braniewie na północy kraju ( woj. warmińsko-mazurskie) trafiło siedmioro dzieci.

Ośrodek w Zalesiu należy do wadowickiego hufca ZHP.

Z tego co wiemy, większa część  dzieci, które trafiły do szpitala, została wypisana jeszcze w tym samym dniu. U jednego dziecka potwierdzono obecność salmonelli. Jedno zostało w szpitalu ze względu na fakt, iż jego mama była w bardzo zaawansowanej ciąży – poinformował nas Marcin Homel, komendant Hufca Ziemi Wadowickiej.

Dzieci w wieku szkolnym przebywały z harcerskiej bazie obozowej w Zalesiu. Przyjechały tutaj wraz ze swoimi opiekunami z Braniewa. Hufiec z Wadowic udostępnił im swój ośrodek. W ramach pobytu dzieci wyjechały też na wycieczkę do Krakowa.

Jak mówi nam komendant hufca, „dzieciaki były zadowolone”, a na koniec wycieczki wszystkich obdarowały pamiątkowymi laurkami.

Marcin Homel powiedział nam, że dzieci wyruszyły w długą drogę do domu 6 sierpnia. 10 sierpnia kilkoro z nich trafiło do szpitala w Braniewie.

Nie mamy wiedzy, że w szpitalu było więcej dzieci. Jesteśmy w stałym kontakcie z sanepidem w Wadowicach i Braniewie. Wszyscy pracownicy i uczestnicy obozu w Zalesiu zostali przebadani i testy na nosicielstwo salmonelli były negatywne – mówi portalowi joomla.wadowice24.promo-peak.ovh komendant wadowickiego hufca.

W Zalesiu zapewniają, że dołożyli wszelkich starań, by zapewnić bezpieczny wypoczynek młodym uczestnikom harcerskiej wycieczki.

Nikt poza tym jednym dzieckiem, u którego wykryto salmonellę, nie pochorował się. Sytuacja jest monitorowana.