#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Podejrzane odpady w Spytkowicach pod kontrolą. Prokuratura wszczęła śledztwo, wójt wzywa do ich usunięcia

Prokuratura Rejonowa w Wadowicach wszczęła śledztwo w sprawie nielegalnego składowania odpadów w Spytkowicach. Pojemniki z chemikaliami ujawniono na terenie dawnego kółka rolniczego. Wójt Spytkowic Mariusz Krystian wezwał firmę, u której znaleziono odpady, do usunięcia ich z terenu gminy.

Badania odnalezionych substancji wciąż trwają. Wstępnie przyjęto, że w ujawnionych pojemnikach znajdują się rozpuszczalniki, spracowane oleje i jakieś substancje ropopochodne. Próbki pobrał do badań Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Wyniki mogą być znane jeszcze w czwartek.

Jak się dowiadujemy nieoficjalnie, w ha,li do której weszli funkcjonariusze, zabezpieczono kilkaset pojemników z nieznaną substancją. Być może jest to nawet około 600 ton. Podczas badań WIOŚ przy użycia detektora ujawniono ulatnianie się na tym obszarze lotnych związków organicznych m.in. acetonu. Chemikalia są w szczelnych beczkach i specjalnych plastikowych kadziach.

Policja zidentyfikowała już firmę, która wynajęła halę od prywatnego właściciela. W tej chwili  ustala, kto konkretnie przywiózł tam odpady.

Wójt gminy Mariusz Krystian nakazał firmie natychmiastowe usunięcie odpadów.  Jak poinformował nas w środę (17.10) wójt Spytkowic, w Spytkowicach, na jednej z nieruchomości przy ulicy Wadowickiej (teren dawnej RSP Bach), policja ujawniła składowanie beczek z nieznaną substancją.

Gmina podjęła stosowne czynności w tym względzie, m.in powiadomiła Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Pracownicy Inspektoratu pobrali próbki i aktualnie czekamy na wynik. Na bieżąco będę informował o zaistniałej sytuacji… -przekazał wójt.

Jak powiedział portalowi joomla.wadowice24.promo-peak.ovh wójt Mariusz Krystian, gmina jest w posiadaniu informacji, kto jest obecnie jest właścicielem tego terenu. Wójt zapowiada, że będzie podejmować dalsze kroki jeśli potwierdzą się podejrzenia, że składowane tutaj substancje są niebezpieczne.

Jeśli okaże się, że składowana tutaj substancja jet niebezpieczna za je utylizację w pierwszej kolejności odpowiada właściciel terenu. gdyby to okazało się niemożliwe wówczas koszty utylizacji będzie musiała wziąć na siebie gmina