#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Poważny wypadek w Rzykach i pijani rekordziści na drogach. To był weekend

W Rzykach doszło do poważnie wyglądającego wypadku drogowego. Policjanci ustalili, że kierowca jechał zbyt szybko, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Ranny trafił do szpitala. Policja przyłapała też pijanych sprawców kolizji. Rekordzista miał prawie 4 promile alkoholu we krwi.

W sobotę (12.09), około godz. 20:00 w Rzykach doszło do wypadku drogowego.

Jak wstępnie ustalili policyjni 22-letni mieszkaniec gm. Andrychów kierując samochodem marki VW nie dostosował prędkości do warunków drogowych w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze jezdni uderzając w przydrożne drzewo  -informuje Elżbieta Goleniowska-Warchał, rzecznik prasowy policji w Wadowicach.

Kierujący w wyniku doznanych obrażeń został przewieziony do szpitala , gdzie pozostał na leczeniu. Pobrano krew do badań na zawartość alkoholu.

Policjanci i Prokuratura Rejonowa w Wadowicach ustalają okoliczności i przyczyny wypadku.

Jak się okazuje policjanci naszego powiatu nie mieli spokojnego weekendu. Na naszych ulicach zatrzymali też kilku pijanych sprawców kolizji. Szczęście w nieszczęściu, że to były tylko kolizje. Rekordzista miał prawie 4 promile alkoholu we krwi.

W sobotę (12.09), około godz. 11:00 w Andrychowie na ul. Starowiejskie,j policjanci zatrzymali kierującego samochodem marki Opel Tigra . W wyniku przeprowadzonego badania na trzeźwość ustalono, że 38-latek miał 3,71 promila alkoholu w wydychanym powietrzu – informuje rzecznik policji.

To jednak nie koniec jego przewinień. W trakcie przeprowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna spowodował również kolizję drogową.

Nieprawidłowo rozpoczął ruszanie z miejsca na wzniesieniu drogi, w wyniku czego jego pojazd stoczył się do tyłu i najechał na stojący za nim samochód marki Kia Sorrento – informuje policja.

Podobna sytuacja miała miejsce także następnego dnia. W niedzielę (13.09) , około godz. 19:00 w Wadowicach, na parkingu przy ul. Westerplatte, policjanci zatrzymali kierującą samochodem marki Opel Astra. W wyniku przeprowadzonego badania na trzeźwość ustalono, że 34-latka miała 3,17 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

W trakcie przeprowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili, że kobieta nie posiadając uprawnień do kierowania spowodowała kolizję drogową tj: podczas wykonywania manewru cofania najechała na prawidłowo zaparkowany pojazd marki Skoda Octavia – relacjonuje sytuację policja.

Co ciekawe, policjanci ustalili też, iż tym właśnie pojazdem kilka minut wcześniej przyjechał 63-letni mężczyzna, który był również pijany. Badanie wykazało u niego 2,01 promile alkoholu.

Mundurowi przypominają, że za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do dwóch lat.