Próg zwalniający na Kolejowej w Łączanach przetrwał tylko kilka dni

Dziwna historia. W Łączanach na ulicy Kolejowej mieszkańcy domagali się umieszczenia progów zwalniających. Gdy już taki zamontowało, zniknął z dnia na dzień. Zagadkę wyjaśnia policja.
150 osób podpisało się w Łączanach pod petycją do władz gminy o umieszczenie progu zwalniającego na ulicy Kolejowej. W Łączanach ludzie skarżyli się na kierowców, którzy szarżowali na ciasnej drodze.
Obawiali się głównie o bezpieczeństwo dzieci przemierzających tę trasę w drodze do szkoły.
Wójt Bogusław Antos uwzględniając wniosek mieszkańców w końcu zdecydował o umieszczeniu progu na ulicy. Niestety „zwalniacz” działał tylko kilka dni.
W piątek został zniszczony przez wandali. Ktoś go prostu rozkręcił i jego elementy rozrzucił po okolicznych ogródkach – mówi nam Mateusz Wełna – Kozioł, radny z Łączan.

Teraz sprawą progu zajmie się policja, której zgłoszono zniszczenia. Pokrzywdzonym jest Urząd Gminy w Brzeźnicy, który jest właścicielem drogi i progu.
Wygląda jednak na to, że nie wszystkim w Łączanach spodobał się pomysł na ograniczenie prędkości na Kolejowej. Mieszkańcy tymczasem liczą, że władze gmin nie będą się ociągać i znów zamontują „zwalniacz”.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








