Prokuratura chce rozwikłać tajemnicę domu w Stryszowie. Czy to było podwójne morderstwo?

Policja pod nadzorem prokuratury zakończyła w niedzielę oględziny miejsca tragedii w przysiółku Bugaj w Stryszowie. W sobotę doszło tutaj do pożaru, w spalonym domu znaleziono ciała mężczyzny i kobiety.
Dzień po tragedii wciąż nie wiadomo, co tak naprawdę wydarzyło się w domu w Stryszowie. Ze względu na dobro śledztwa szczegóły ustaleń objęte są tajemnicą.
Ani policja, ani prokuratura nie przekazują informacji dotyczących tego zdarzenia. W niedzielę (6.12) zakończyły się oględziny miejsca zdarzenia, a dom przekazano pod opiekę rodzinie.
W sobotę strażacy wyciągnęli z płonącego budynku trzy osoby. Kobieta i mężczyzna zmarli prawdopodobnie podczas pożaru. Syn zmarłej przeżył.
Karetka zabrała go do szpitala z ranami poparzeniowymi i jak wynikało ze wstępnych informacji miał jeszcze rany kłute na ciele.
Z rozmów z osobami, które były blisko akcji ratunkowej wynika, że to właśnie ocalony młody mężczyzna miał przekazać informację o napadzie i podpaleniu, jakiego miał dokonać rzekomo około 30 – letni mężczyzna.
Napastnik odwiedził dom w Stryszowie w towarzystwie swojego kolegi. Miało dojść do kłótni, a jedna z osób zaatakowała pozostałe nożem. Jednemu ze skrępowanych udało się oswobodzić. W tym czasie napastnik miał uciec autem kolegi, któremu zagroził przedmiotem przypominającym pistolet.
Prokuratura sprawdza te wersje, a policjanci już w sobotę wieczorem poszukiwali wskazanego 30-latka.
Jak na razie nie potwierdzają się informacje o rzekomym skrępowaniu zmarłych. Śledczy nie wykluczają jednak, że mogło tutaj dojść do podwójnego morderstwa.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl