#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Przeżył kraksę z pociągiem. Kierowca: „Na kolanach pójdę do Częstochowy”

Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Choczni doszło do strasznego wypadku. Samochód dostawczy wpadł pod nadjeżdżający pociąg. Jak do tego doszło? Kto zawinił? To już ustali policja.

Mimo, że nasze lokalne trasy kolejowe nie należą do tych bardzo uczęszczanych, to jednak kierowcy powinni pamiętać o tym, że czasami coś po nich jednak jedzie. Same przepisy nakazują też aby bezwzględnie zatrzymać się przez znakiem „stop” lub przejazdem kolejowym, nawet jeśli jest strzeżony.

Czy nieuwaga była przyczyną wypadku, do którego doszło na ul. Drapówka w Choczni wyjaśni policja.

Wiadomo jednak, że doszło tam do niebezpiecznego zdarzenia, w którym to niewielki samochód dostawczy peugeot wpadł pod nadjeżdżający pociąg pasażerski.

Według wstępnych ustaleń, kierowca peugeota wracając po pracy do domu, znalazł się za blisko przejazdu i nadjeżdżający pociąg zahaczył jego auto.

Mimo, iż zdarzenie wyglądało naprawdę niebezpiecznie, nikomu nic poważnego się nie stało. Najbardziej ucierpiało auto, którego przód jest doszczętnie zniszczony.

Jak zapewnia nas młody kierowca auta, w podziękowaniu za fakt, iż przeżył tę kolizję, pójdzie na pielgrzymkę do Częstochowy.

Pociąg zmierzał do Wadowic, znajdowało się w nim trzech pasażerów.