Ptaki odleciały więc można wycinać drzewa i czyścić stawy. Co zrobią z karpiem gigantem?

Nawet kilka miesięcy potrwa czyszczenie stawu w Parku Miejskim w Andrychowie. O wiele szybciej pójdzie wycinka starych lub spróchniałych drzew w wielu miejscowościach powiatu. Tymczasem w stawie pływa „smok”…
Skończył się okres lęgowy ptactwa zamieszkującego nasze okolice. Dlatego służby odpowiadające za środowisko mają teraz wolną rękę jeśli chodzi o porządki związane z zadrzewieniem.
Największy w Wadowicach „deweloper”, czyli Spółdzielnia Mieszkaniowa, już od kilku dni oczyszcza tereny zielone na swoim obszarze. Pod elektryczny młot idą drzewa stare, spróchniałe, samosiejki lub te, o których wycinkę prosili mieszkańcy.
Podobnie jest w Andrychowie, gdzie do wycięcia zakwalifikowano 130 drzew. Żeby nie było – na każdą z wycinek jest pozwolenie z wydziałów ochrony środowiska administracji gminnej.
To nie koniec akcji czyszczenia miast. W Andrychowie na przykład lada moment rozpocznie się czyszczenie miejskiego stawu, który, jak donoszą mieszkańcy śmierdzi. Planuje się wydobycie z jego dnia około 500 kubików mułu.
Najpierw jednak trzeba przenieś zamieszkujące w nim ryby i spuścić wodę. I to ta akcja może okazać się najbardziej spektakularna, ponieważ, jak opowiadają mieszkańcy miasta, w stawie pływa ogromnych rozmiarów karp ( podobno waży 20 kg) i jeszcze z 20 równie dorodnych szczupaków.
Historia z karpiem już tak się rozniosła, że znaleźli się chętni by go „przygarnąć”. Według doniesień urzędników z Andrychowa, „karp jak smok” miałby służyć jako okaz w jednym z gospodarstw hodowlanych na terenie gminy.
O dokładnym terminie akcji wyławiania wielkiego karpia dowiemy się w najbliższym czasie.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








