Sąsiedzi gasili pożar, ktoś się poparzył. W centrum handlowym wozy strażackie

Przedświąteczny ruch, korki na drogach, a do akcji trzeba jechać. Strażacy interweniowali już kilka razy w Wielki Czwartek. W Barwałdzie paliło się w budynku mieszkalnym, w Wadowicach wyjechali do centrum handlowego.
W czwartek (13.04) około południa strażacy wyjechali do akcji w Barwałdzie Górnym. Do centrum powiadamiania ratunkowego dotarło bowiem zgłoszenie o pożarze w budynku mieszkalnym. Do akcji wyjechało kilka zastępów straży pożarnej.
Jak się okazało na miejscu w gaszeniu pożaru pomogli sąsiedzi. Zapalił się olej używany prawdopodobnie do smażenia frytek. W wyniku tego zdarzenia jedna osoba doznała poparzeń.
Trochę później straż otrzymała informacje o włączeniu się czujki pożarowej w centrum handlowym Jan w Wadowicach. Cztery wozy gaśnicze przeciskały się ul. Putka by ratować klientów i właścicieli marketu z opresji. Na miejscu okazało się, że pożaru nie widać.
Przyczyną były prace konserwatorskie prowadzone w systemie ostrzegania przeciwpożarowego. Pracownicy załączyli alarm, ale nie zdążyli poinformować o tym służ ratunkowych.
Przed nami kilka ważnych dni w roku, które bardzo łatwo zamienić w niepotrzebna gonitwę po sklepach i stres. Dlatego policja prosi wszystkich o ostrożność, zarówno w czasie zakupów, jak i na drogach.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








