#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Sąsiedzka mobilizacja w Lanckoronie przynosi efekty. Znaleźli trop włamywacza?

W Lanckoronie codziennie trwa patrolowanie ulicy i lasów. Mieszkańcy sami zorganizowali się do przeszukiwania okolicy po tym, jak doszło tutaj do serii włamań do domków.

Po kilku dniach patrolowania okolicy, mieszkańcy nie odnotowali kolejnych, nowych incydentów związanych z włamaniami do domków. Uznali, że to sukces i zamierzają kontynuować mobilizację.

Co prawda sprawcy nie udało się złapać, ale jest pewien trop.

W lesie znaleźliśmy czapkę na pieńku, w okolicy jednego z włamań. Jest podejrzenie, że należała do włamywacza – przekazali nam.

Mieszkańcy Lanckorony organizują się od tygodnia w patrole. W ostatnim czasie niepokoją ich włamania do domków letniskowych. Sprawca włamań czuje się bezkarny.

Patrolujący nie chodzą sami. Organizują się w grupy dwóch, trzech osób. Mają latarki, naładowane telefony przy sobie, a nawet kupili noktowizor. Są zdeterminowani, by złapać włamywacza.

Jak nas poinformowali, zaczęło się w Wigilię na ulicy Legionistów. Korzystając z faktu, że w domku letniskowym nikogo nie było, sprawca włamał się do pomieszczeń, przeszukał je. Z wnętrza ukradł głośnik i 150 złotych.

W kolejnych dniach doszło jeszcze do trzech włamań do domków. Ostatnie w miniony weekend. Wszystkie zdarzenia miały miejsce w okolicy ulicy Legionistów.

Sprawca  jest uciążliwy, ponieważ dokonuje zniszczeń i przeszukując wnętrza demoluje je – informują mieszkańcy.

Łupem włamywacza padają drobne przedmioty. Z jednego z domków skradł rower, w innym nic nie ukradł, ale dokonał dewastacji.

Z jednej z posesji, z zaparkowanego samochodu został skradziony rower o wartości 1000 zł. Z innej nieruchomości nic nie zginęło, ale sprawca dokonał zniszczenia mienia, którego wartość wyceniono na około 4000 zł – potwierdziła nam informacje Agnieszka Petek, rzeczniczka prasowa KPP Wadowice.

Właściciele domków zgłosili sprawę policji i w ramach sąsiedzkiej współpracy sami zaczęli po zmroku patrolować okolicę.

Mamy nadzieję, że w ten sposób uda się załapać włamywacza na gorącym uczynku, albo przynajmniej go wystraszyć – poinformowali nas mieszkańcy.