Śnieg spada z dachów. Strażnicy przeprowadzają kontrole

Śniegu mamy tyle, że nie powstydziłby się chyba żaden zimowy kurort. Ale co dla jednych jest pięknym widokiem czy frajdą, dla innych jest obowiązkiem. Chodzi o właścicieli posesji, którzy muszą pilnować by ich okolica nie była niebezpieczna. Strażnicy miejscy już wystawili pierwsze upomnienia.
Niektórzy z nas czekali na taką zimę z utęsknieniem. Zwłaszcza, że niebawem rozpoczynają się ferie zimowe, a czym byłyby ferie zimowe bez śniegu?! To czy śnieg wytrzyma przez następnych kilka tygodni jest na razie zagadką, bo pogoda lubi się zmieniać, ale póki co można się nim cieszyć. Mniej powodów do uśmiechu mają zarządcy nieruchomości, do których należą chodniki.
Nieodśnieżone chodniki i zalegające na dachach złogi śniegu mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa przechodniów. Jeśli więc ktoś widzi, że z dachu wisi metrowy sopel lodu lub hałda śniegu a na chodniku zalega duża warstwa białego puchu może powiadomić o tym samego właściciela posesji bądź straż miejską, która najczęściej zajmuje się takimi sprawami.
Sytuację w Wadowicach sprawdziła ostatnio Straż Miejska i nie wygląda to dobrze. Na 351 nieruchomości strażnicy wystawili aż 59 upomnień. Tylu zarządców nieruchomości nie wywiązywało się z obowiązku odśnieżania. Tym razem skończyło się na upomnieniach. Straż Miejska po pewnym czasie ponownie przeprowadziła kontrole u osób, które zostały upomniane. Jak zapewniają strażnicy, żadna z nich nie popełniła ponownie tego samego błędu.
Właściciel mienia, który uporczywie nie chce odśnieżać, może otrzymać mandat , który wynosi nawet do 500 złotych. Jest bowiem zapisane w przepisach prawa, że zadaniem administratorów jest dokładne i skuteczne zlecenie odśnieżania dachów, podjazdów oraz chodników znajdujących się w obrębie ich budynków. Niedopełnienie takiego obowiązku grozi karą w postaci wymienionej wyżej grzywny, a nawet zamknięciem danego obiektu, a w skrajnych przypadkach nawet pozbawieniem wolności od 3 do 5 lat.
Co jednak zrobić kiedy już podwinęliśmy nogę na nieodśnieżonym chodniku? Szczęście mają ci , którzy trafią na właściciela budynku poczuwającego się do odpowiedzialności, ale jak wiadomo nie często to się zdarza. Dlatego warto, myśląc o swoim ubezpieczeniu i czekając na pomoc, zrobić zdjęcie np. telefonem komórkowym lub poprosić o to któregoś z przechodniów. Niestety żyjemy w takich czasach, że w takim momencie trzeba myśleć o tym co chwilę później będzie się działo.
Dobrze też zdobyć namiary telefoniczne na ewentualnych świadków. Ważnym dokumentem, który może przekonać niepokornego zarządcę nieruchomości są także badania lekarskie, czyli tzw. obdukcja. Niestety często takie sprawy kończą się w sądzie i dobrze udokumentowanie zdarzenie może tylko pomóc poszkodowanemu.
Aktualizacja, 9.02.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








