Strażacy postawieni na nogi przez kurz i podpalacza. Co stało się w Kalwarii i Rzykach?

To były wieczorne akcje strażaków na terenie powiatu wadowickiego związane z pożarami. W Kalwarii Zebrzydowskiej na szczęście do niego nie doszło, ale już w Rzykach samochód spłonął doszczętnie.
W czwartek (2.01) późnym wieczorem do Kalwarii Zebrzydowskie zostali wezwani strażacy. W kościele maryjnego sanktuarium włączyła się czujka pożarowa.
Na miejscu okazało się, że na szczęście nie ma pożaru. Miejsce, w którym zlokalizowano problem, było cenne jak cały kompleks.
Czujka zlokalizowana była przy organach kościelnych. Prawdopodobnie włączyła się od kurzu. To bardzo czułe urządzenia – poinformował nas Krzysztof Cieciak, oficer prasowy powiatowej komendy PSP w Wadowicach.
Natomiast w nocy z czwartku na piątek (2/3.01) strażacy zostali wezwani do Rzyk na osiedle Kierczaki.
Przy boisku sportowym spłonął samochód osobowy, który stał w tym miejscu od dłuższego czasu – informuje rzecznik prasowy strażaków.
Jak dodaje strażak, auto zostało prawdopodobnie podpalone. Spłonęło doszczętnie.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl