Ktoś strzelał w lesie z wiatrówki? Pocisk musnął policzek dziecka, trwa śledztwo

Choć sytuacja miała miejsce już tydzień temu, to cały czas zbyt wiele jest wątków do wyjaśnienia, by policjanci powiedzieli, jak było naprawdę. Chodzi o postrzelenie dziecka w Tomicach.
TOMICE – Od kliku dni sprawą żyją mieszkańcy policja potwierdza, że do takiego zdarzenia doszło.
W sobotę (20.07) w lesie w Tomicach doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Małe dziecko miało być postrzelone w twarz z wiatrówki. Na razie nie wiadomo, jak do tego doszło.
Policja potwierdza, że dziecko zostało ranne.
Policjanci wytypowali potencjalnego sprawcę. Trwają czynności wyjaśniające przeprowadzane z tą osobą – potwierdza informację Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.
Jedno jest pewne – zdarzenie nie miało związku z ewentualnym polowaniem. Nieoficjalnie mówi się, że do postrzelenia dziecka doszło przypadkowo, to była rekreacyjna forma strzelania z wiatrówki lub innej broni. Obrażenia dziecka nie zagrażają jego życiu.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








