#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Szkoła w Jaszczurowej zamieniła się w „poligon” doświadczalny. Co robiły tam zuchy?

Taka przygoda dla młodych harcerzy to łączenie przyjemnego z pożytecznym. Kto by nie chciał bawić się i jednocześnie zdobywać wiedzę o zdrowym stylu życia!? Dwa dni w szkole w Jaszczurowej na pewno zapadnie w pamięci zuchów.

W piątkowe popołudnie (31.03.) do Zespołu Szkół w Jaszczurowej, przybyło blisko 160 zuchów Hufca Ziemi Wadowickiej, aby uczestniczyć w dwudniowym biwaku pt. „ W zdrowym ciele, zdrowy zuch! Zuchy z 13 gromad bawiąc się, poznały zasady zdrowego stylu życia oraz nauczyły się zasad udzielenia pierwszej pomocy przedmedycznej. Jak mówią – zabawa była świetna. Cała szkoła zmieniła się w Zuchowy Szpital.

Na apel powitalny przybył zasmucony „Doktorek”, który zwrócił się z prośbą o pomoc w odnalezieniu przyrządów lekarski ukrytych przez złośliwego „Wiruska”, zuchy oczywiście podjęły wyzwanie i już w piątek miały do wykonania pierwsze zadanie. Każda gromada musiała wymyślić i przedstawić krótką scenkę opisującą przestrogę przed niebezpiecznym zachowaniem w wylosowanym przez drużynowego miejscu np. las, szkoła, miasto. W grupie takich zuchów można czuć się naprawdę bezpiecznie! – informuje nas Monika Glanowska z Hufca Ziemi Wadowickiej.

Kolejny dzień przyniósł następne zadanie. Każda gromada musiała odwiedzić piętnastu specjalistów (Laryngologa, Kardiologa, Dietetyka…), aby u każdego z nich wykonać zadanie i przy tym nauczyć się zdrowego stylu życia.

Zuchy uczyły się m.in. udzielania pierwszej pomocy przy złamaniach, zranieniach i stłuczeniach, na fantomach ćwiczyły sztuczne oddychanie i masaż serca, przygotowując owocowe szaszłyki poznały zasady zdrowej diety ale nie zabrakło również zadań ruchowych, które z racji pięknej pogody odbywały się na świeżym powietrzu.

Dzieci biegały w sztafecie, chodziły na szczudłach, ćwiczyły spostrzegawczość i współpracę w grupie, emocji nie brakowało.

Zadań sporo ale z pomocą w organizacji biwaku przybyli 130 DSTH „130 z Mucharza” oraz Harcerski Klub Ratowniczy. Wszystko zakończyło się szczęśliwie, zuchy wykonały zadania i dzięki temu odnalazły przyrządy „Doktorka”, które odzyskał na apelu pożegnalnym kończącym biwak – dodaje druhna Monika.

Oj! To musiał być naprawdę udany weekend, zwłaszcza, że pogoda dopisywała.