Szkoła wysyła uczniów na skoki spadochronowe. Co na to rodzice?

To już nie jest zabawa w wojsko. W tej szkole klasa mundurowa uczy się, jak skakać na spadochronie. Już wkrótce niektórzy uczniowie będą mogli sprawdzić wiedzę teoretyczną w praktyce.
Młodzież klas mundurowych Technikum Logistycznego ZDZ w Andrychowie, jak i w Wadowicach, pod okiem instruktora Piotra Królaka od kilku miesięcy szkoli się ze skoków spadochronowych.
Na początku była to tylko teoria i takie tam zabawy ze spadochronem w klasie. Ale teraz młodzi ludzie z „mundurówki” stanęli przed dylematem skoczyć, czy nie skoczyć ze spadochronem? Wybór należy do nich, a przede wszystkim ich rodziców. Szkoła jest im w stanie to umożliwić.
Kiedy zaczynaliśmy kurs nikt poważnie nie myślał, że to może się tak skończyć. Wydawało mam się , że będzie teoria, może obserwacja skoków zawodowych skoczków. Tymczasem mamy taką możliwość – odbycia skoków spadochronowych. To już bardzo poważna sprawa, oczywiście młodzież zdecyduje uzyskując najpierw zgodę rodziców, a następnie po bardzo wnikliwym badaniu i kwalifikacji lekarza – opowiada dyrektor szkoły Zofia Wanat.
Sprawa wysłania uczniów na loty spadochronowe nie jest więc jeszcze przesądzona. Nie wiadomo, ilu tak naprawdę znajdzie się odważnych i jednocześnie zdeterminowanych, by zaryzykować własnym zdrowiem i życiem. Szkoła zapewnia jednak rodziców, że ma pełne zaufanie do specjalistów, którzy zajmują się skokami.
Mam zaufanie do szkolących młodzież pana płk. Zbigniewa Piotrowskiego, doświadczonego dowódcy i wychowawcy młodzieży , a przede wszystkim do instruktora pana Piotra Królaka , który skakał już 4.000 razy! Pan Piotr odbywał służbę wojskową w Wojskach Powietrzno-Desantowych, pracuje Aeroklubach – dodaje Zofia Wanat.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








