Uważajcie – osy i szerszenie mają gody. Zaatakowały w Gorzeniu

Chłodniejsze dni , takie jak teraz, mogą nieco ograniczyć aktywność szerszeni i os, które w ciepłe dni często zbliżają się niebezpiecznie do ludzkich domostw. Nie zmienia to jednak faktu, że w ostatnim czasie, z tego powodu, także w powiecie wadowickim wzrosła liczba interwencji ratujących ludzkie życie.
Specjaliści tłumaczą, że upały to czas pobudzenia, który sprzyja godom os i szerszeni. Kokony znaleźć można na balkonach, pod parapetami, a nawet w pozostawionych kocach.
Nie są groźne, dopóki nie mieszczą więcej niż 40 owadów, które i tak zajęte są ich budową. Na niebie tymczasem zaobserwować można roje pszczół. Nie są niczym groźnym – zapewniał Mirosław Romański, w wywiadzie dla Radia Gdańsk.
Jak dodał, zdarza się, że taki rój zakryje pół balkonu. Można próbować bezpiecznie spryskać je wodą. Najlepiej jednak, jeśli zrobi to pszczelarz.
Także na terenie powiatu wadowickiego , w ostatnim czasie, te owady są bardzo aktywne. Strażacy niedawno usuwali groźne owady w Witanowicach, a w poniedziałek (17.08) na granicy Zawadki i Gorzenia.
Co zrobić jeśli zauważymy gniazdo szerszeni lub os na terenie swojej nieruchomości? Warto wezwać jedną z firm, które specjalizują się w tego typu zdarzeniach. Wadowicka straż pożarna wymienia ich kilka (TUTAJ).
Strażacy mogą interweniować tylko w sytuacjach zagrożenia życia – powiedział nam Krzysztof Cieciak, oficer prasowy PSP w Wadowicach.
A jakie są to sytuacje?
Zasady postępowania wyznaczone przez Komendanta Głównego z lipca 2009 roku jasno precyzują postępowanie podczas podobnych zgłoszeń. Osoba dokonująca zgłoszenia powinna wówczas określić: rodzaj owadów, miejsce ich usytuowania w obiekcie oraz czy występują w nim zagrożenia związane z przebywającymi tam osobami, w szczególności czy przebywają w nim grupy dzieci lub osoby o ograniczonej zdolności poruszania się. Natomiast w przypadku prywatnych posesji i budynków zamieszkania zbiorowego zgodnie z Prawem budowlanym obowiązek zapewnienia bezpiecznego użytkowania obiektu spoczywa na właścicielu lub administracji budynku. Należy także zauważyć, że zdarzenia związane z wystąpieniem owadów błonkoskrzydłych z natury rzeczy nie są zazwyczaj zdarzeniami nagłymi i odpowiednio prowadzona administracja obiektu skutecznie uniemożliwiłaby zagnieżdżenie się w nim owadów. Ponadto dowódca przybyłego na miejsce zdarzenia zastępu PSP po rozpoznaniu stopnia zagrożenia stwarzanego przez owady może zarządzić jedynie ewakuację osób z zagrożonej części obiektu lub terenu do czasu usunięcia gniazda przez właściciela lub administratora danego obiektu – wyjaśnia Paweł Kwarciak, Komendant Państwowej Straży Pożarnej W Wadowicach.
Co jeśli już ukąsi nas, lub kogoś z bliskich, szerszeń, pszczoła lub osa? Zazwyczaj kończy się to bolesnym zaczerwienieniem, które po kilku dniach maleje i znika. Jeśli natomiast na twoim ciele pojawiło się swędzenie bądź opuchlizna, w innym miejscu niż użądlone, bądź masz problemy z przełykaniem, powinieneś natychmiast zadzwonić po karetkę. Być może masz reakcję alergiczną i możesz potrzebować zastrzyku z adrenaliny , leku przeciwhistaminowego, tlenu lub kroplówki. Do lekarza należy się zgłosić także w przypadku, gdy zaczerwienienie oraz swędzenie nie ustąpiło po 48 godzinach od użądlenia.
W ubiegłym roku w sumie odnotowano około 150 wyjazdów do szerszeni. Jak poinformował nas rzecznik straży pożarnej w Wadowicach, od 1 sierpnia do poniedziałki (17.08), na terenie powiatu, strażacy wyjeżdżali już 32 razy do niebezpiecznych owadów. Najwięcej zgłoszeń było w najcieplejsze dni , czyli 8 i 13 sierpnia.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








