Uwierzył nawigacji i utknął w lesie. Pechowy wieczór kierowcy ciężarówki

To był pechowy wieczór dla kierowcy ciężarówki, który we wtorek (31.10) wieczorem jechał drogą na trasie Marcówka – Stryszów. Na zakręcie jego auto wypadło z jezdni. Droga została zablokowana.
Jak mówią miejscowi – to nie pierwszy tego typu przypadek na trasie Marcówka-Stryszów. Na pograniczu powiatów suskiego i wadowickiego ponownie utknęła ciężarówka.
Jak mówią świadkowie zdarzenia, kierowcę zgubiła ślepa wiara w nawigację. Ta ciężarówka nie miała jechać tą drogą. Jezdnia w tym miejscu jest wąska i kręta.
Wstępnie ustalono, że na stromym podjeździe przyczepa pojazdu zjechała z drogi uniemożliwiając całej ciężarówce dalszą jazdę. Na miejsce wezwano służby z Oświęcimia, które miały pomóc kierowcy wydostać się z opresji.
Droga powiatowa była nieprzejezdna przez kilka godzin.

Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








