W 2015 roku Wadowice poprowadzi… energia z kosmosu

Tradycji stało się zadość. Fajerwerki już za nami. Wadowice o godz. 19 w Sylwestra żegnały się na rynku ze starym 2014 rokiem. Na pokaz przyszedł tłum ludzi. Jaki będzie ten nowy, 2015 rok, lepszy, czy gorszy?
Co roku kilka tysięcy osób gromadzi ta, krótka sylwestrowa uroczystość na wadowickim rynku. Od 19 lat wadowiczanie spotykają się na centralnym placu miasta punktualnie o godz. 19, by rozpocząć noworoczne świętowanie. Spotkanie sylwestrowe to okazja dla mieszkańców do złożenia sobie życzeń, a potem rozpoczęcia na balach lub w domach szampańskiej zabawy. Choć ten zwyczaj wielu przyjezdnym wydaje się dziwny, ze względu na porę, to i tak cieszy się dużą popularnością.
Pokaz organizują władze miasta i w tym roku, mimo zmiany warty w ratuszu nic się nie zmieniło. W środę wieczorem (31.12) wadowicki rynek wypełnił się mieszkańcami, którzy przyszli zobaczyć to widowisko. Wiele osób skusiła też informacja, że będzie to ostatni taki pokaz, bo nowy burmistrz Mateusz Klinowski zapowiedział już, że będzie chciał w następnych latach zlikwidować ten zwyczaj i zamienić go na coś innego. Na co konkretnie, jeszcze nie wiadomo.
W sylwestrowy wieczór na centralnym placu miasta bezpieczeństwa w trakcie pokazu pilnowali policjanci, strażacy z wozem gaśniczym w gotowości i oczywiście straż miejska. Na środku placu wyznaczono pas bezpieczeństwa tak, by nikomu nic się nie stało. Na szczęście do żadnych niespodzianek nie doszło. Jedyną było opóźnienie o dziesięć minut widowiska.
Zanim wystrzelono w niebo ognie, życzenia noworoczne wadowiczanom złożył burmistrz Mateusz Klinowski.
Mam nadzieję, że będzie to dla was rok pełen pozytywnych emocji. Chciałoby się powiedzieć, że wystrzelimy w kosmos wspaniałe sztuczne ognie, a nad nami będziemy patrzyli na rozgwieżdżone niebo. Niestety aura nie pozwala nam cieszyć się dzisiaj gwiazdami. Przy okazji chciałem powiedzieć o tym, że musimy zacząć powoli dbać o to, żeby to gwiaździste niebo jak najczęściej nam towarzyszyło, ponieważ energia z kosmosu będzie nas prowadzić przez następne lata, a niestety nie będziemy mogli z niej czerpać jeżeli będziemy żyć w mieście, w którym powietrze jest tak bardzo zanieczyszczone. Zapamiętajcie, mamy tylko jedną ziemię, jeden kraj i naszych przyjaciół wokoło, naszych sąsiadów, dbajmy o to wszystko razem i cieszmy się nadchodzącym rokiem- mówił Mateusz Klinowski.
Po przemówieniu burmistrza nastąpił kilkunastominutowy pokaz fajerwerków przygotowany przez pirotechników z Libiąża. Przy akompaniamencie muzyki wybuchy ogni sztucznych z dwóch miejsc zakończyły wieczorne spotkanie. Na brak oferty sylwestrowej w mieście wadowiczanie nie mogą narzekać, ale trzeba przyznać, że w wielu miejscach do końca wolne były miejsca. Niemal wszystkie kluby i restauracje organizowały szampańskie zabawy. Młodzież wybierała zabawę w klubach i pubach lub na prywatkach.
Przypomnijmy. Pierwszy pokaz fajerwerków na rynku zorganizowano w 1995 roku. Był to pomysł byłego rzecznika prasowego Urzędu Miasta Stanisława Kotarby, zaakceptowany przez ówczesną burmistrz Ewę Filipiak. Pokaz zorganizowano głównie dla dzieci, którym chciano w ten sposób sprawić frajdę w sylwestrowy wieczór. Stąd też wczesna pora tego widowiska.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








