Wieś spod Wadowic ostrzega przed egzotyczną chorobą. Planujecie wizytę w stolicy?

Urząd Gminy w Tomicach udostępnił na swojej stronie internetowej wspólny komunikat Głównego Lekarza Weterynarii i Głównego Inspektora Sanitarnego. Dotyczy on padłych ptaków na terenie Warszawy. Być może warto rozglądać się też i wokół siebie?
To żadna tajemnica, że tegoroczne lato jest wyjątkowo upalne. Coraz bardziej mobilni są też mieszkańcy kraju, którzy często wybierają zagraniczne wojaże w czasie wakacji. Okazuje się jednak, że nie trzeba wcale za granicę wyjechać, aby móc zarazić się naprawdę egzotycznymi chorobami. Jedną z nich wykryto właśnie w Warszawie.
Od połowy lipca br. na terenie miasta stołecznego Warszawy odnotowywana jest zwiększona śmiertelność ptaków dzikich głównie z rodziny krukowatych. Padłe ptaki lokalizowane były dotychczas w różnych dzielnicach miasta i dotyczyły w przeważającej części wron siwych (Corvus cornix).
W pięciu z siedmiu próbek pochodzących od wron siwych przekazanych do badania w PIW – PIB w Puławach w dniu 29 lipca 2024 roku z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Warszawie, stwierdzono obecność materiału genetycznego wirusa Gorączki Zachodniego Nilu (WNV-West Nile virus) – czytamy we wspólnym komunikacie opublikowanym przez Głównego Lekarza Weterynarii i Głównego Inspektora Sanitarnego.
Gorączka Zachodniego Nilu jest chorobą wirusową, odzwierzęcą, która zgodnie z załącznikiem do rozporządzenie wykonawczego Komisji (UE) 2018/1882 z dnia 3 grudnia 2018 r. jest chorobą kategorii „E”, co oznacza, że dla tej jednostki chorobowej istnieje obowiązek powiadamiania i sprawozdawczości oraz obowiązek nadzoru.
Nadzór polega na obserwacji stanu zdrowia i zachowania zwierząt oraz zwracanie uwagi na nietypową śmiertelność wśród zwierząt z gatunków koniowatych oraz ptaków – przypomnają służby sanitarne.
Warto zatem oglądać się wokół i kontrolować dobrostan dziko żyjących zwierząt, przede wszystkim ptaków. To one są głównym źródłem rozpowszechniania się wirusa. Ten przenoszony jest przez komary na ludzi. Między ludźmi już się nie rozprzestrzenia. Zachorowania u ptaków i ssaków występują częściej w okresach wysokiej temperatury oraz dużej wilgotności powietrza.
U większości ludzi (80%) zakażenie wirusem Gorączki Zachodniego Nilu ma przebieg bezobjawowy. Objawy występują tylko u ok. 20% zakażonych pacjentów, w tym, u jednej na ok. 150 osób zakażonych, choroba przebiega pod postacią neuroinfekcji z zajęciem centralnego układu nerwowego. Śmiertelność w tej postaci zakażenia wynosi około 10%.
Typowy okres inkubacji zakażenia wynosi 2–14 dni, średnio ok. 7 dni. Łagodna postać choroby charakteryzuje się nagłym początkiem z gorączką, bólami głowy, pleców, mięśni, czasami nudnościami, wymiotami, bólami brzucha i biegunką. U części pacjentów może wystąpić wysypka odropodobna lub grudkowa. Ostre objawy trwają 3–10 dni, ale dolegliwości bólowe i zmęczenie mogą utrzymywać się kilka tygodni. Choroba neuroinwazyjna przebiega pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia mózgu, niekiedy porażenia wiotkiego. Zapalenie mózgu występuje częściej u osób starszych, a zapalenie opon mózgowo- rdzeniowych – u dzieci.
W przypadku wystąpienia podejrzenia zakażenia wirusem Gorączki Zachodniego Nilu u człowieka należy bezwzględnie skierować pacjenta do lekarza specjalisty chorób zakaźnych. W Polsce dostępna jest diagnostyka molekularna wirusa (Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni), a także badania serologiczne przeciwciał we krwi.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl