Wjechał do rzeki i zapadł się pod ziemię. Policjanci musieli odholować auto

Ta historia rozgrzała media w niedzielne popołudnie. W Wieprzówce ujawniono auto osobowe. Ruszyły poszukiwania właściciela, jednak bezskutecznie.
W niedzielę (2.03) w środku dnia mieszkańcy Sułkowic zauważyli, że w korycie rzeki stoi skoda. Wezwano policję.
Na miejscu ustalono, że w środku nikogo nie ma. Policjanci ustalili właściciela pojazdu – poinformowała nas policja.
Jak dodaje Agnieszka Petek, rzeczniczka policji w Wadowicach, w miejscu zamieszkania równie z nie było właściciela.
W związku z tym, że właściciel popełnił wykroczenie przeciwko przepisom ochrony środowiska, zostawiając auto w korycie rzeki, policjanci podjęli decyzję o odholowaniu samochodu z miejsca zdarzenia – dodaje rzeczniczka policji.
Właściciel auta pojawił się w momencie, w którym auto było wyciągane z rzeki. Mundurowi ustalą, co dokładnie stało się w tym miejscu. Jednego są już pewni – nie doszło tutaj do żadnego zdarzenia drogowego, którego skutkiem byłoby „parkowanie” autem pośrodku rzeki.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl