Wrócił z Włoch i źle się poczuł. Pacjent z Marcyporęby nie ma groźnego wirusa

Pierwszy test wykonany u pacjent z Marcyporęby, który trafił w środę do szpitala nie potwierdził u niego koronawirusa. W powiecie wadowickim nadal nie ma przypadków zarażenia.
To była pierwsza taka interwencja służb ratunkowych w powiecie wadowickim od pojawienia się epidemii wirusa z Wuhan w naszym kraju.
W środę po południu (11.03) karetka pogotowia zabrała na oddział zakaźny w Szpitalu Powiatowym w Myślenicach mężczyznę, mieszkańca Marcyporęby, który sam zgłosił się na infolinię sanepidu podejrzewając u siebie koronawirusa. Jakiś czas temu wrócił z Włoch.
Zaobserwował u siebie objawy, a wstępny wywiad wskazywał na potrzebę interwencji. Ratownicy pojawili się bezzwłocznie, zabezpieczeni w ubrania i maski ochronne zaopiekowali się pacjentem – mówił nam Maciej Kobielus, kierownik pogotowia ratunkowego w Wadowicach.
Mężczyzna przeszedł badanie, które w czwartek (12.03) nie potwierdziło u niego zakażenia groźnym wirusem. Jego stan ogólny jest stabilny.
Nadal nie wiadomo, co z pacjentem, który miał trafić do szpitala z Rzyk w gminie Andrychów. On również miał poczuć się źle po powrocie z Włoch.
Jednocześnie nadzorem epidemiologicznym i kwarantanną domową objęto w powiecie wadowickim pięć osób.
W całej Małopolsce 208 osób objętych jest kwarantanną, 580 – nadzorem epidemiologicznym, zaś 12 przebywa w szpitalach.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








