#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Zabili dla pieniędzy ze szczególnym okrucieństwem

Prokuratura w Wadowicach zakończyła śledztwo w sprawie głośnego zabójstwa. W lipcu zeszłego roku dwaj mężczyźni w kominiarkach napadli 58 -letniego mieszkańca Brzezinki w jego własnym domu i zabili dla pieniędzy.

Śledczy nie mają wątpliwości. To było potworne morderstwo. Prokuratura w Wadowicach ustaliła okoliczności śmierci 58-letniego mężczyzny, którego latem 2013 roku znaleziono martwego w jego mieszkaniu w Brzezince w gminie Brzeźnica w powiecie wadowickim. Prokuratorzy wpadli na trop sprawców tego napadu. Ustalono, że do zabójstwa doszło na tle rabunkowym.

W tej sprawie zakończyło się już śledztwo i właśnie przesłaliśmy akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Krakowie – poinformował portal joomla.wadowice24.promo-peak.ovh prokurator rejonowy Jerzy Utrata.

Na ławie oskarżonych zasiądzie trójka mężczyzn, w tym 57-letni Stanisław N. oraz 53-letni Mieczysław S. Zostali oskarżeni o dokonanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Obaj nie są mieszkańcami powiatu wadowickiego. Feralnej nocy z 26 na 27 czerwca 2013 roku wybrali się do Brzezinki, by dokonać włamania do domu, w którym miały znajdować się pieniądze.

Dom wskazał im jeden z mieszkańców tej miejscowości, 48-letni mężczyzna. Sprawcy, gdy dostali się do budynku odkryli, że wcale nie jest on pusty, a przebywa w nim jego właściciel 58-letni mieszkaniec Brzezinki, który próbował udaremnić włamanie.

Wywiązała się walka. Ofiara wzywała pomocy. W wyniku obrażeń mężczyzna zmarł – przekazał nam prokurator Jerzy Utrata.

Sprawcy, którzy wyprawili go na tamten świat, najpierw związali swoją ofiarę i zakneblowali, a potem okrutnie bili.

Oskarżonym o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem może grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Z kolei 48-latkowi, który wskazał dom, prokuratura postawiła zarzut ułatwienia pomocy przy dokonaniu rabunku oraz późniejszego zacierania dowodów i niepowiadomienia o zaistniałym przestępstwie.

Napastnicy po dokonanym napadzie wrócili bowiem do swojego wspólnika. Ten pomógł im się ukryć oraz próbował zatrzeć dowody zbrodni, w tym zakrwawione ubranie oraz łom, którego użyli do pobicia ofiary. 48-latkowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Wobec sprawców zabójstwa zastosowano areszt tymczasowy, a wobec pomocnika dozór policyjny.