Zamieszanie w urzędach przez pracę zdalną

W piątek rząd zdecydował, że od wtorku urzędy mają pracować zdalnie. Jak zwykle jednak zabrakło konkretnych rozwiązań i jest sporo zamieszania. W wadowickim ratuszu urzędnicy podzielili się na dwie grupy i próbują ogarnąć sprawy na bieżąco.
W poniedziałek do godz. 16, do której zazwyczaj pracują urzędy, nie opublikowano rozporządzenia w tej sprawie. Z tych powodów zabrakło też informacji na stronach internetowych urzędów. Rozporządzenie ukazało się Dzienniku Ustaw dopiero późnym wieczorem.
Samorządy uspokajają, że nie czekając na uregulowania rządowe, reorganizują się. To jednak potrwa. Mieszkańcy są natomiast pełni obaw. Nie wiedzą, czy załatwią swoją sprawę, odbiorą dowód, zarejestrują samochód, czy dostaną warunki zabudowy. Do tej pory było ciężko, a teraz może to graniczyć z cudem.
W Wadowicach niektóre urzędy już przed rozporządzeniem pracowały w systemie ograniczonym.
W Starostwie Powiatowym większość sprawa załatwiana jest korespondencyjnie lub przez uprzednie umówienie się petenta z urzędników na telefon. To i tak nie zapobiegło rozwojowi koronawirusa wśród urzędników. W zeszłym tygodniu chorowało tutaj 35 osób.
W wadowickim ratuszu w poniedziałek wprowadzono pracę w grupach na zmiany. Urzędników podzielono na dwie grupy tak, by nie musieli codziennie spotykać. Jedna grupa pracuje w dni parzyste, druga w nieparzyste.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl