Znaki drogowe to nie żarty. Strażacy: „Gorzej, gdy gdzieś nie zdążymy z pomocą”

Wydawałoby się, że znaki informujące o zakazie parkowania przez remizami strażackimi są jasne dla wszystkich kierowców. Przecież zdali egzamin na prawo jazdy. Niestety strażacy co jakiś czas przekonują się, że niektórzy mają w nosie przepisy.
Najmłodsze dzieciaki wróciły do szkół, na drogi znowu wyjechało więcej aut. Maluchy przecież muszą trafić bezpiecznie na miejsce. Choć w małych miejscowościach plac przed remizą jest jednym z niewielu miejsc wolnych od aut, to przecież pod szkołami też są parkingi umożliwiające podrzucenie do szkoły dziecko.
Okazuje się jednak, że niektórzy wybierają miejsca „zakazane” , „na chwilkę” przyczyniając się do frustracji strażaków.
Po raz kolejny apelujemy o nie zastawianie bram garażowych. Tak, wiemy, że niezwłocznie po usłyszeniu alarmu przybiegniecie do swojego samochodu – choć niejednokrotnie przekonaliśmy siebie i Państwo, że w tej stresującej sytuacji jest inaczej. Tak, wiemy, że posiadacie niezawodne samochody, które zawsze odpalą i ruszą nawet w najgorszym śniegu. Tak, słyszeliśmy ogromną ilość tłumaczeń typu „tylko na chwilę” – czytamy w apelu strażaków ochotników z miejscowości Sułkowice Łęg.
Strażacy z Sułkowice Łęg przypominają, że wokół Zespół Szkół Samorządowych Sułkowice-Łęg oraz pod Wiejskim Domem Kultury w znajduje się spora ilość miejsc parkingowych.
Dobrze jest dopóki nic się nie stanie. Gorzej, gdy to będzie ten jeden jedyny raz, gdy gdzieś nie zdążymy z pomocą – dodają strażacy.
Na poparcie swoich słów strażacy przygotowali kompilację zdjęć przedstawiających moment wyjazdu wozu strażackiego z remizy oraz tarasującego wyjazd auta osobowego [zdjęcie główne].
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl