Mija piętnaście lat od jednej z najpoważniejszych w skutkach wichur w górach

Piętnaście lat temu Tatry Wysokie nawiedził jeden z najpotężniejszych wichrów ostatnich dziesięcioleci. Setki hektarów lasu przestały istnieć. Silny wiatr dotarł też polskiej części gór, a nawet do powiatu wadowickiego.
To był piątek, 19 listopada, w 2004 roku przez Tatry przeszła potężna wichura, która zniszczyła ogromne obszaru słowackiej część gór. Narobiła też strat po polskiej stronie. Chociaż te doniesienia były mało komentowane w mediach z powodu kryzysu, który wówczas trwał na Ukrainie.
Trzeba jednak przypomnieć, że silny wiatr dotarł też do powiatu wadowickiego, gdzie zrywał dachy. W godzinach popołudniowych wiało tak mocno, że kilka rodzin straciło dach nad głową, m.in. w Tomicach. Dzięki sąsiedzkiej i gminnej pomocy szybko udało się zabezpieczyć zniszczenia.
Synoptycy informowali, że porywy wiatru osiągały 140km/h. Po słowackiej stronie wiatr przekraczał te wartości. Niestety nie obyło się bez ofiar w ludziach.
Jak określił to wówczas minister środowiska naturalnego Słowacji László Miklós – była to największa od 100 lat katastrofa ekologiczna na Słowacji. Straty wyliczono na kilka miliardów euro.
Listopad, grudzień i pierwsza połowa stycznia, to okres, w którym w naszym regionie wieje i to potężnie. Ostatnio odnotowaną na szeroką skalę wichurę odnotowano w grudniu 2011 roku. Silny wiatr uszkodził 11 budynków, około 200 gospodarstw przez noc nie miało prądu. Mniej intensywnie, ale również z poważnymi skutkami, wiało w listopadzie 2016 roku.
Według aktualnych prognoz przynajmniej do końca miesiąca nie grożą nam wichury. Jedynie 29 listopada może mocniej powiać.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








