#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Niespodzianka na śniadanie w chlebie z Wadowic. Pan Krzysztof znalazł w nim gwóźdź

Niespodzianka podczas śniadania. Mężczyzna z Wadowic przekroił chleb i okazało się, że w środku znajduje się gwóźdź. Sprawą zająć się ma sanepid.

Sytuacja rzeczywiście rzadka, ale takie rzeczy się zdarzają o czym już kiedyś informowaliśmy (TUTAJ). Jak informuje nas pan Krzysztof z Choczni w środę rano (25.03) znalazł w bochenku gwóźdź,

Chleb kupił dzień wcześniej w jednej z wadowickich piekarni gwóźdź. Na szczęście w porę się zorientował.



Jestem po kontakcie z właścicielem, nic sobie nie zrobił na to, wzruszył rekami i powiedział, że może tylko przeprosić. Widać jak piekarnia ma ludzi w d…. – przekazał nam wadowiczanin.

Mężczyzna postanowił, że sprawy tak nie zostawi

O wszystkim powiadomiłem Powiatową Stacje Sanitarno- Epidemiologiczną. Także uważajcie co tam kupujecie , szkoda ryzykować życia… – ostrzega nas pan Krzysztof.

 

Zgodnie z przepisami klient, który znalazł w żywności coś podejrzanego ma prawo żądać od Inspekcji Handlowej lub Sanitarnej przeprowadzenia kontroli w piekarni.

Sanepid sprawdzi nie tylko piekarnię, ale i też sklep, w którym sprzedawano chleb. Kontrolerzy dla dobra sprawy nie ujawniają danych klienta, jak i właściciela piekarni oraz sklepu.

Skąd w ogóle gwóźdź w chlebie?

To kwestia przechowywania ciasta przed włożeniem go do pieca. Nikt takich rzeczy nie robi celowo. Gwóźdź mógł się po prostu wbić do ciasta – wyjaśnia nam jeden z miejscowych piekarzy.