Zamieszanie na wadowickim oddziale ratunkowym. Z karetki uciekł 17-latek

Strachu najedli się lekarze i najbliżsi 17-latka, który trafił do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wadowicach. Nastolatek postanowił oddalić się z izby przyjęć. Swoją ucieczką zaskoczył ratowników karetki, którą dojechał do szpitala. Do akcji poszukiwawczej zaangażowano kilka jednostek straży i policję.
Z jakimi dolegliwościami 17-latek trafił na do wadowickiego szpitala? Dlaczego uciekł? To są pytania, na które służby porządkowe na razie nie mogą odpowiedzieć.
Jedno jest pewne – w środę (28.10), nastolatek dojechał do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego karetką. Jako nieletni najprawdopodobniej miał przy sobie kogoś z dorosłych.
Jak informują nas obecni na miejscu sanitariusze, sytuacja wyglądała jak z kadru filmowego. Mianowicie, kiedy ratownicy z karetki otworzyli drzwi pojazdu, chłopak wyskoczył i uciekł w nieznanym kierunku.
Lekarze natychmiast poinformowali policję. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania włączając do tego strażaków z Wadowic i okolic.
Jak potwierdza nam Krzysztof Cieciak, oficer prasowy wadowickiej straży pożarnej, na ul. Karmelickiej stawiło się kilka jednostek strażackich.
Poszukiwania nie trwały jednak długo. Zagubionego nastolatka zlokalizowano na jednym z wadowickich osiedli.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








