Zabrał uczniom komórki i zmusił do przebierania ziarenek ryżu. Wydobył z nich człowieczeństwo?

To nie była zwykła lekcja w liceum, ale mozolne dochodzenie do kreatywności i poszukiwanie człowieczeństwa w sytuacji zwyczajnej. A wszystko nad miską ryżu.
Marcin Makówka z Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu to taki nauczyciel, którego chcielibyście mieć w klasie swojego dziecka. Ale uwaga, facet lubi szokować i przeprowadzać eksperymenty. Właśnie jest świeżo po jednym z nich.
Zamknąłem klasę, rozsypałem pomieszany ryż czarny z białym i poprosiłem uczniów, żeby w ciszy, przez pięć godzin, oddzielali ryż biały od czarnego. Nie mogli ze sobą rozmawiać. Mieli tylko zgodę na to, by wstać i zapisać na kartce swoje uczucia. Czas ruszył, telefony wyłączone, klasa zamknięta – relacjonuje na swoim blogu Marcin Makówka.
Uczniowie pokornie wykonali polecenie nauczyciela. Przez pierwszą połowę czasu przebierali ryż bezwiednie i zapisywali swoje przemyślenia.
Nie było w nich nic wyjątkowego. Ot, takie refleksje na temat białego i czarnego ryżu.
Oto one:
– Przez długi czas nie tknę ryżu.
– Bolą mnie plecy, ręka i łokieć. Ryż ciągle jest spoko ?? ale nie myślę o życiu…
– Nigdy nie jadłem czarnego ryżu, ale długo nie będę chciał go przekąsić
– Czuję się jak chińskie dziecko
– Never ending rice”
– Idzie mi chyba najwolniej ze wszystkich. Kolejna rzecz, w której jestem do niczego – dzielenie ryżu.
Czas mijał. Jedna uczennica została wyłączona z pracy i zajęła się wykonywaniem dyskretnych zdjęć z warsztatów.
Gdy upływała kolejna godzina zajęć nagle w tej ciszy przy ryżu stało się coś niezwykłego.
Znużeni zwykłym zajęciem uczniowie zaczęli tworzyć własne kompozycje z ryżu właśnie. Pamiętajcie, nikt nic nie mówił. W drugiej połowie warsztatów pojawiły się też inne przemyślenia zapisywane na kartkach.
Oto one:
-Tylko od naszego skupienia i chęci zależy ile będziemy w stanie zrobić.
– Wreszcie mogę nic nie mówić i nikt się nie czepia. Dajcie mi spokój, potrzebuję wyciszenia.
– Nie umiem – Nie chce mi się. Nie umiem jest bardziej akceptowalną przez nas wersją.
– Wystarczy chcieć a można zrobić wszystko”
– Przebywanie samemu ze sobą, połączenie pozytywnej i negatywnej strony charakteru.
– Czasami jedno wydarzenie może odmienić całe życie. Tak jak jedno ziarenko, może zmienić całą kompozycję.
– Wyznacznikiem naszych możliwości jest bariera czasowa
I jeszcze jedno, jak twierdzi Marcin Makówka najważniejsze:
Nie chodzi o to by być lepszym od innych, a o to by być lepszym od siebie z poprzedniego dnia.
Marcin Makówka w Liceum Plastycznym w Nowym Wiśniczu uczy fotografii. Jego zdaniem eksperyment się powiódł.
Cel pedagogiczny został osiągnięty – uczniowie skupili się na sobie, zatrzymali, uspokoili nad swoimi myślami i uchwycili to, co cenne. Podarowałem im pięć godzin tylko dla siebie – relacjonuje nauczyciel.
Więcej o eksperymencie przeczytacie na blogu nauczyciela tutaj: www.marcinmakowka.pl. Swoją drogą, czy nie chcielibyście mieć tak pomysłowego nauczyciela?
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








