Tego burmistrz się nie spodziewał! Radni Wadowic nie mają ochoty na blokadę BDI

Szymon Ficek, radny z Wadowic, zebrał 20 radnych i razem apelują do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, by ta nie zwlekała i czym prędzej zajęła się zablokowaną przez burmistrza Klinowskiego decyzją środowiskową dla BDI.
Mateusz Klinowski znów ma ból głowy. Jego samowolna decyzja o zaskarżeniu projektu budowy BDI nie tylko ściąga niego gromy kierowców i sąsiednich gmin, ale nie znalazł nawet dla blokowania inwestycji poparcia w Radzie Miejskiej, która w ostatnim czasie „łykała” wszystko, co jej podsuwał. Tym razem tak dobrze nie będzie.
Radny Szymon Ficek zebrał podpisy 20 z 21 radnych pod apelem do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Wygląda na to, że radni zdają sobie sprawę jakie „głupstwo” uczynił burmistrz zarówno Wadowicom, jak i innym gminom blokując budowę Beskidzkiej Drogi Integracyjnej (S52)
Zaskarżenie powoduje przerwę proceduralną w dalszej realizacji. Zdajemy sobie sprawę, że wydanie rozstrzygnięcia w odległym czasie będzie po pierwsze działaniem niekorzystnym dla społeczności naszej Gminy i pozostałych gmin bezpośrednio zainteresowanych przedsięwzięciem, po drugie może spowodować wstrzymanie dalszych prac przez Inwestora, na co nie może być naszego pozwolenia. Dlatego prosimy Pana Dyrektora o priorytetowe potraktowanie sprawy i wydanie rozstrzygnięcia w możliwie jak najkrótszym terminie co pozwoli Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie na prowadzenie dalszych działań zmierzających do realizacji tego projektu – piszą w swoim apelu radni.
W zeszłym tygodniu Klinowski zaskarżył decyzję środowiskową w sprawie budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. Chce powstrzymać rząd i jego agendę GDDKiA przed budową ekspresówki przez południowe tereny gminy.
Złożone przeze mnie odwołanie rozpatrywać będzie Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, ale ponieważ jest to organ mianowany przez Ministerstwo Środowiska (kiedyś: Ochrony Środowiska), decyzja co do jego odrzucenia jest raczej przesądzona. Wówczas sprawa trafi do sądu administracyjnego. Skala naruszeń prawa w toku prac koncepcyjnych nad BDI jest na tyle spora, że jestem przekonany (od 2009 roku), że decyzja środowiskowa w zaskarżonej części zostanie uchylona – twierdzi Mateusz Klinowski.
W praktyce działania burmistrza Wadowic oznacza długoletnią batalię urzędników najpierw w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, a następnie w sądzie. Nie trzeba być prorokiem, by wiedzieć, że to odłoży sprawę budowy S52 (BDI) na długie lata.
W odpowiedzi na blokadę burmistrza Klinowskiego, coraz częściej pojawiają się głosy, by rząd budował ekspresówkę bez udziału Wadowic. Taki pomysł chce forsować między innymi burmistrz Kęt Krzysztof Klęczar.
Z tego co wiem, to zaskarżenie dotyczy przebiegu drogi na terenie gminy Wadowice i oczywiście wasz burmistrz ma do tego prawo i korzysta z tego sprawa. Ale my ze swej strony będziemy lobbować i rozmawiać z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, by wobec postawy Wadowic nie rezygnować w całości z inwestycji i będziemy przekonywać, by ta droga powstała etapami. Można przecież budować kolejne odcinki trasy nawet z wyłączeniem odcinka wadowickiego, skoro taka jest decyzja. Oczywiście będzie to ze szkodą dla Wadowic, co jest niezmiernie smutne – proponuje burmistrz Kęt.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








