Burmistrz Klinowski znów przegrał w sądzie z blogerem. Potraktował list do urzędu jako SPAM

Trwa zła passa burmistrza Wadowic Mateusza Klinowskiego. Sędziowie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie ośmieszyli argumenty włodarza i stwierdzili, że „pozostawał w bezczynności” nie udzielając w terminie odpowiedzi na wniosek o udzielenie informacji publicznej.
Bloger Zbigniew Targosz („Obywatel Wadowic”) wygrał z burmistrzem Mateuszem Klinowskim w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Sąd uznał, że Klinowski złamał prawo nie odpowiadając blogerowi w terminie 14 dni na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Wniosek dotyczył informacji, komu burmistrz Klinowski znacząco obniżył czynsz najmu za ogródek gastronomiczny na placu Kościuszki.
Filozofujący o prawie doktor Klinowski usiłował udowodnić, że jego niekompetencja w administrowaniu pocztą elektroniczną zwalnia go z obowiązku udzielania informacji publicznej w terminie. Pseudo argumentacja Klinowskiego nie spotkała się z uznaniem niezależnego sądu. W obszernym uzasadnieniu „zaorali” pseudo argumentacje i wnioski Klinowskiego. Sąd nakazał też burmistrzowi Klinowskiemu opłacenie kosztów postępowania sądowego. – poinformował w środę (4.01) na Facebooku Zbigniew Targosz.
W swoim uzasadnieniu WSA zwrócił uwagę, że tłumaczenie burmistrza o tym, że list mieszkańca wpadł do skrzynki SPAM, w żaden sposób nie może zostać uznane.
Naruszenie prawa (…) w żaden sposób nie może usprawiedliwiać wadliwe działanie systemu komputerowego, skutkujące błędnym zakwalifikowaniem wiadomości zawierające wniosek strony skarżącej jako SPAM, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Do obowiązków organu administracji publicznej jak też i innych podmiotów wykonujących zadania publiczne, należy bowiem taka konfiguracja poczty elektronicznej, w tym filtrów antyspamowych, oraz takie zorganizowanie obsługi technicznej poczty elektronicznej, aby zapewnić bezproblemowy i niezwłoczny odbiór przesyłanych na ten adres podań, wobec prawnej dopuszczalności ich wnoszenie także droga elektroniczną. Jednostka ma bowiem prawo działać w zaufaniu do podmiotu podającego publicznie adres i oczekiwać, że skoro podany zostaje do publicznej wiadomości adres poczty elektronicznej, to kierowana na ten adres poczta będzie odbierana, w tym także trafiająca do skrzynki SPAM (zakwalifikowanie listu jako SPAM nie oznacza automatycznie, że podlega on usunięciu) – czytamy w uzasadnieniu.
Jak przypomina bloger Zbigniew Targosz, to już kolejna, trzecia przegrana włodarza Wadowic w sądzie w sprawie nieudzielenia informacji publicznej.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








