Orkan Grzegorz szaleje w powiecie. Powalone drzewa, uszkodzone dachy, zatrzymany pociąg

Mieszkańcom powiatu wadowickiego daje się we znaki orkan Grzegorz. Wiatr może wiać nawet do poniedziałku. W wielu miejscach wichura poprzewracała drzewa na domy, drogi i samochody. Straż cały czas interweniuje.
Kilkadziesiąt interwencji od wczesnego rana w niedzielę (29.10) zaliczyli już strażacy z powiatu wadowickiego. Podobnie jak w większości Polski szaleje tutaj orkan Grzegorz. Jego siła szacowana jest nawet na 100 km/h.
Wichura uszkodziła linie wysokiego napięcia, co spowodowało przerwy w zasilaniu już w kilkuset domach w różnych rejonach powiatu wadowickiego.
Ze względu na dużą liczę uszkodzeń sieci zasilającej awaria może potrwać do późnych godzin wieczornych a nawet nocnych – informuje tymczasem Tauron.
W wielu miejscach spadające na drogi drzewa zatarasowały przejazdy. W Kleczy Dolnej drzewo spadło na pociąg jadący do Krakowa. Trakcja kolejowa została zerwana, a podróż przerwano.
W Zebrzydowicach mężczyzna wychodzący z kościoła został uderzony spadającym konarem w głowę. Potrzebna była pomoc. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W Wadowicach na osiedlu przy ulicy Lwowskiej wiatr porwał papę z jednego z bloków i uszkodził komin. Straż musiała zabezpieczyć budynek i usunąć blaszany komin od kotłowni. Prawdopodobnie mieszkańcy bloku będą mieli kłopoty z ogrzewaniem w najbliższych dniach.
Remont dachu bloku 60 trwał już od dłuższego czasu firma zajmująca się remontem nie budziła zaufania mieszkańców, pomimo położenia papy dalej w czasie opadów przeciekał dach w tych samych miejscach. Firma raz była, raz nie była, pewno najtańsza z przetargu. My mieszkańcy jesteśmy oburzeni, dobrze że nie doszło do tragedii, papy leciały tak ,jakby ich w ogóle nie przymocowano, porysowały auta. Leje się z dachu do mieszkań i na klatce, zniszczyły komin i do momentu naprawy nie będzie prawdopodobnie ogrzewania – przekazała nam jedna z mieszkanek bloku.
Wichura poczyniła też spore szkody w Parku Miejskim w Wadowicach i przy alei Wolności. Stare i słabe drzewa łamały się jak zapałki. Na ulicy Wałowej siny podmuch przeniósł namiot na dach sąsiedniej hali magazynowej. Tutaj też doszło do zerwania linii energetycznej.
W Choczni drzewo spadło na dom. Z kolei na Bugaju koło Kalwarii Zebrzydowskiej drzewo spadło na samochód, na szczęście w pojeździe nikogo nie było. Auto jest zniszczone.
W Wieprzu wichura wyrwała blaszany garaż z posesji i położyła go na drogę. Z kolei trasa Witanowice – Woźniki przez długi czas była nieprzejezdna, bo przejazd uniemożliwiły powalone drzewa.
Orkan pokrzyżował również plany piłkarzom. Z powodu silnego wiatru i ciągle padającego deszczu, który zalał boisko sportowe Kleczy, odwołano dzisiejsze spotkanie Iskry z Orłem Ryczów w czwartej lidze.
Do podobnych zdarzeń dochodziło przed południem w całym powiecie wadowickim. Straż próbuje walczyć z silnym wiatrem, liczba zdarzeń jednak rośnie. Komenda Powiatowa PSP mobilizuje do pomocy jednostki OSP. Najwięcej interwencji jest na andrychowszczyznie, Wieprzu i w Wadowicach.
Nadejście orkanu Grzegorz to efekt wiru niżowego Grisza, który pojawił się na północy Europy. Grisza wywoła nie tylko spore opady deszczu i porywy zimnego wiatru, ale może doprowadzić też do pierwszych opadów śniegu.
Jak zapowiadało IMGW, w niedzielę w ciągu dnia wiatr będzie nadal dość silny. Nad morzem do 55 km/h, na północnym wschodzie do 60 km/h, do 100 km/h na zachodzie i nad morzem. Wysoko w górach wiatr bardzo silny, w porywach do 140 km/h. Podobne warunki mają panować również w poniedziałek.

Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








