#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Majtkowcy z Babiej Góry zabierają głos. „Nie uważamy się za niezniszczalnych”

Ratownicy górscy w ostatnich dniach załamują ręce. Zachowanie turystów zdobywających szczyt góry w samych majtkach ich zdaniem przekracza granicę zdrowego rozsądku.  Takie „morsowanie” to nowa moda.

 Ratownicy GOPR musieli ratować w sobotę turystkę, która ruszyła w bardzo trudnych warunkach na szczyt Babiej Góry w krótkich szortach. Gdy dotarli do kobiety, była ona w stanie głębokiej hipotermii, z  odmrożeniami, przytomna, ale bez  kontaktu. Temperatura  jej ciała wynosiła zaledwie 25,9 stopni Celsjusza. Kobieta przeżyła, znajduje się w szpitalu w ciężkim stanie z odmrożeniami wszystkich kończyn.

Jest to nowa moda polegająca na chodzeniu po górach zimą wyłącznie w butach i szortach, bez bielizny termicznej, długich spodni, swetra, czy kurtki – informują ratownicy GOPR.

Okazuje się, że uratowania kobieta nie była jedynym „morsem”, który w ten dzień wybrali się na szczyt.

Świadkowie mówią o przynajmniej kilku osobach, które  w majtkach, w przypadku kobiet także i biustonoszu szli w śniegu na górę. Po kilku dniach wyszło na jaw, że pozostali czują się dobrze i odcinają się od poszkodowanej. Utrzymują, że nie należała do ich grona. W swoim oświadczeniu poinformowali, że na Babią Górę w ten dzień ruszyło więcej ekspedycji „morsów”.

Grupa „morsów”, która zdobyła w majtkach Babią Górę należy do Studia Treningowego „Spiders” z Dębicy. Przewodzi im Sebastian Pająk. Mężczyzna zamieścił w mediach społecznościowych specjalne oświadczenie.

Myślę że jako organizator powinienem napisać małe oświadczenie na temat naszego wejścia na Babią Górę. To nie nasza grupa była ściągana przez Gopr w tym dniu (my jesteśmy cali i zdrowi). Jesteśmy przegotowani i zaadoptowani do zimna przez odpowiedni trening, morsujemy od 5 lat potrafimy siedzieć w zimnie wodzie po 30 minut a jeden z uczestników nawet 53min, codziennie bierzemy zimne prysznice oraz spacerujemy na sucho … Jesteśmy też przygotowani kondycyjnie co pokazał wczorajszy czas wejścia 1,5h co przewidywany czas wejścia latem to 2,5h. Znamy swoje organizmy i potrafimy powiedzieć stop co wczoraj część naszej grupy udowodniła ubierając się … Byliśmy wczoraj bardzo dobrze przygotowani, znaliśmy pogodę, kierunek wiatru. Mieliśmy w plecach potrzebną odzież, jedzenie, termosy, ocieplacze chemiczne w razie potrzeby oraz koce termiczne …na nogach raczki a w rękach kijki. Nie mieliśmy w planie ponosić ryzyka, obserwowaliśmy się nawzajem i nikt nikogo nie pchał na siłę, tak się umówiliśmy wcześniej, czujesz się źle ubierasz się … Czy grupa ewakuowana była tak przygotowana jak my? Nie sądzę, gdyż mijaliśmy ich na powrocie i plecaki mieli bardzo małe… Świadczy też o tym opis gdzie to turyści zabezpieczali im ubrania… My mieliśmy wszystko z nawiązką w razie zagubienia dodatkowe rękawiczki, czapki itd. Oczywiście życzyliśmy im powodzenia wiedząc, co ich czeka … Wiedzieliśmy też na co się piszemy i wszystko było przemyślane, poza tym był to nas 3 szczyt w tym sezonie (Tarnica,Turbacz). Część z nas wywodzi się z służb mundurowych, jesteśmy po kursach przetrwania w zimowych warunkach, niejednokrotnie wiedzę praktykowaliśmy … Nie uważamy się za „niezniszczalnych” jednak przez odpowiednie zahartowanie (fizyczne i mentalne) nasze organizmy mogą wiele. Warto udowadniać to sobie, my to robimy dla siebie (…) To jak spędzamy czas jest każdego z nas wolnym wyborem, czasami łatwo kogoś ocenić nie znając faktów i włożonej w to pracy, lat i godzin treningu dzień po dniu. Jeśli pomimo wszystko myślisz dalej że to głupota masz do tego prawo… Dla mnie głupotą są inne rzeczy które ludzie wykonują (szkodząc sobie na zdrowiu przez alkohol, złe odżywianie, brak ruchu, papierosy, zbyt małą ilość snu, faszerowanie się lekami) – napisał Sebastian Pająk.