#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Śmiech na sali wśród radnych. „Myśmy byli szczęśliwi, że Pan nie przychodził, bo też się baliśmy…”

Żeby nie było, że radni to tylko maszynka do głosowania, czy publicznego wylewania żali. Co jakiś czas pojawiają się dowody na ludzkie odruchy przyjaźni i świadomego podejmowania współpracy. Czego dowodem może być wymiana zdań pomiędzy radnymi Adamem Kubikiem, a Romanem Babskim na ostatniej sesji w Andrychowie.

Adam Kubik, radny powiatu wadowickiego, wiceprzewodniczący Rady Powiatu, zajął głos w sprawie drogownictwa w czasie sesji rady miejskiej w Andrychowie.

Wyjaśnił jak będzie wyglądała współpraca pomiędzy samorządem powiatowym, a miastem Andrychów w czasie następnych 5 lat.

Trochę tłumaczył się z dotychczasowych decyzji, ponieważ „powiat stawiał na bezpieczeństwo na wsiach” budując tam chodniki, a miasto chciało pomocy przy remoncie jednej z głównych ulic. Po czasie chyba nerwy „zeszły” i zadowolony zapowiedział:

Teraz nie mamy nic na przeszkodzie, żebyśmy współpracowali lepiej, bo poglądy nasze ( starostwa – dop red.) z poglądami burmistrzów się zgadzają. Widzę, że będę częściej odwiedzał, mam więcej swoich kolegów. Przedtem się troszkę bałem, bo patrzono na mnie, powiem szczerze , patrzono na mnie ostrym wzrokiem, to ja sobie myślę, chyba mu się scyzoryk otworzył w kieszeni, lepiej tu nie przychodzić – zakończył wypowiedź uśmiechnięty radny Kubik.

Ta wypowiedź nie pozostała bez odzewu z sali. Do odpowiedzi zgłosił się Roman Babski.

Tylko tak żartem do pana radnego Adama Kubika. Myśmy byli szczęśliwi, że Pan nie przychodził, bo też się baliśmy pana wizyt. Mamy nadzieję, że teraz będziemy się częściej widzieć – mówił radny, a sala wybuchła śmiechem.

W końcu śmiech to zdrowie i udowodniony wpływ na kondycję i spalanie tłuszczów. Co może wydawać się ważne, zwłaszcza w Tłusty czwartek.