#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Wojewoda unieważnił sieć szkół w Wadowicach. Klinowski i Całus potknęli się… „jak dzieci”

Wojewoda małopolski unieważnił w części sieć szkół w gminie Wadowice. Efekt? Szkoła Podstawowa im. K. i E. Wojtyłów w Zarąbkach nie zaprzestanie swojej działalności, nie powstanie też filia podstawówki z Kleczy Dolnej. Burmistrz i jego zastępca chcieli ją zlikwidować. Problem w tym, że zapomniano przygotować radnym na czas odpowiedniej uchwały.

Miała zostać zlikwidowana, a tymczasem będzie pełnoprawną ośmioklasową podstawówką. Dotychczas była sześcioklasowa. Burmistrz Mateusz Klinowski i jego zastępca Ewa Całus wykazali się wyjątkową odpornością na przepisy oświatowe i niezwykłym uporem w sprowadzaniu na gminę kłopotów. Potknęli się jak dzieci dając wojewodzie małopolskiemu możliwość unieważnienia uchwały Rady Miejskiej o sieci szkół, która ma obowiązywać w gminie w związku z likwidacją gimnazjów.

Piwo, które nawarzyli Klinowski z Całus oraz naiwnie przyjmujący ich wyjaśnienia radni,  będą musieli teraz wypić dyrektorzy szkół w Zarąbkach i Kleczy Dolnej, nauczyciele i oczywiście wprowadzeni w błąd rodzice dzieci.

Kilka dni temu wojewoda małopolski rozstrzygnięciem nadzorczym (ZOBACZ TUTAJ) unieważnił w części uchwałę Rady Miejskiej w Wadowicach z 30 marca wprowadzającą sieć szkół w gminie. Uchwałę dla radnych przygotował burmistrz i jego zastępczyni Całus. W sieci szkół znalazł się zapis, że w Zarąbkach od 1 września będzie filia Szkoły Podstawowej z Kleczy Dolnej.

Tyle tylko, że zarówno burmistrz prawnik, jak i jego zastępca Całus też prawnik, a także radni z jednym wyjątkiem radnej Zofii Kaczyńskiej, zapomnieli o podstawowej rzeczy. Aby utworzyć w budynku podstawówki w Zarąbkach filię innej szkoły, to trzeba najpierw starą szkołę zlikwidować. Proste? To procedura, której nie dopełniono. Burmistrz miał zresztą na to czas do 28 lutego.

Tymczasem Rada Miejska w Wadowicach nigdy takiej uchwały nie podjęła. O czym zresztą przypomina w swoim rozstrzygnięciu Urząd Wojewody Małopolskiego. Wcześniej Wadowicom zwracał na ten fakt uwagę Małopolski Kurator Oświaty.

W dacie podejmowania uchwały (30 marca) Szkoła Podstawowa z oddziałem przedszkolnym im. Emilii i Karola Wojtyłów w Kleczy Zarąbkach istniała, nie została ona zgodnie z właściwą procedurą zlikwidowana. Organ nadzoru zauważa, iż dostatecznego uzasadnienia dla nieuwzględnienia zastrzeżeń Małopolskiego Kuratora Oświaty nie stanowi rozpoczęty (a niezakończony) proces likwidacji szkoły – czytamy w uzasadnieniu rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody.

Przypomnijmy, że problem ze szkołą w Zarąbkach istnieje nie od dziś, a Klinowski i Całus doktoryzują się na niej już od kilku miesięcy. Doszło do tego, że rodzicom dzieci wmówiono, iż filia z przedszkolem będzie dla nich lepsza, a tylko wojewoda, kurator oświaty i zły PiS  to blokują . Nic bardziej absurdalnego.

Wykreślenie szkoły w Zarąbkach z sieci przeprowadzono niejako przy okazji wprowadzania sztandarowej reformy PiS wygaszania gimnazjum”. Kuratorium Oświaty w Krakowie przeglądając uchwałę z Wadowic znalazło w niej – jak twierdziło – szereg błędów proceduralnych i formalnych.

To były, by tak rzec, szkolne błędy. Jakby nie czytali ustawy – mówiła nam małopolska kurator oświaty Barbara Nowak.

Tak naprawdę winę za całe zamieszanie ponosi jedynie burmistrz i jego zastępczyni. Dodajmy uczciwie. Zarówno wśród radnych, jak i wśród lokalnej społeczności nie  przeciwników likwidacji szkoły i utworzenia tam filii. Tyle tylko, że nie można tego robić na kolanie z pominięciem przepisów obowiązującego w Polsce prawa. Co ciekawe ustawa o systemie oświaty to nie wymysł PiS, a przepisy dotyczące procedury likwidacji szkół wywalczył swego czasu, w latach 90-tych Związek Nauczycielstwa Polskiego. Zamknięcie szkoły, choćby nawet takiej małej, to mimo wszystko poważna sprawa wymagająca likwidacji miejsc pracy, uregulowania odpraw z nauczycielami, zabezpieczenia dokumentacji i archiwum, sporządzenia sprawozdań z majątku ruchomego i nieruchomego, dokonania pełnego rozliczenia finansowego itd. itp.

Tymczasem burmistrz Klinowski ogłosił zamknięcie działalności szkoły w Zarąbkach na… Facebooku fotografując się z rodzicami, których niestety wprowadzono w błąd, ale jakimś dziwnym, niezrozumiałym trafem zapomniał w terminie przygotować uchwały o likwidacji placówki dla Rady Miejskiej.

Powodem zamknięcia podstawówki w Zarąbkach miały być zbyt duże koszty utrzymania szkoły, do której uczęszcza mało dzieci. W klasach od II do VI jest tutaj od 6 do 13 dzieci. Obecnie nie ma uczniów w klasie I, a w dalszej perspektywie kolejnych lat sytuacja demograficzna w obwodzie nie przewiduje zwiększenia uczniów. Już dziś z liczby zameldowanych uczniów w obwodzie szkoły uczęszcza do niej zaledwie od ok. 30% do 70% dzieci w zależności od rocznika.

I na koniec. Po rozstrzygnięciu wojewody małopolskiego dyrektor szkoły w Zarąbkach od 1 września będzie musiała prawdopodobnie zorganizować zajęcia nie jak do tej pory w sześcioklasowej podstawówce z odziałem przedszkolnym, ale… no właśnie:

Z dniem 1 września 2017 r. dotychczasowa sześcioletnia szkoła podstawowa staje się ośmioletnią szkołą podstawową – przywołuje w swoim rozstrzygnięciu nadzorczym przepisy Urząd Wojewody Małopolskiego.