Siłownie tak łatwo się nie poddają. Niektóre znalazły rozwiązanie na zakaz działalności

Mimo sanitarnych przepisów nakazujących zamykanie siłowni w tak zwanych strefach czerwonych, lokalni przedsiębiorcy nie zamierzają się poddać tak łatwo. Siłownie nie są zamykane, a duże wsparcie społeczeństwa daje im parę do pracy.
Od soboty (17.10) niemal cała Małopolska znajduje się w tak zwanej czerwonej strefie sanitarnej. Przepisy w obowiązujące w strefie są bardzo ruchome i ustalane na podstawie aktualnej sytuacji epidemicznej w kraju.
W związku z tym, że w Polsce lawinowo przyrasta zakażonych koronawirusem, władze kraju postanowiły jeszcze zaostrzyć przepisy i jednym z nich jest nakaz zamykania siłowni w czerwonych strefach.
Zaskakujące przepisy dla wielu ludzi, nie tylko tych oferujących grupowe usługi fitness, spowodowały, że właściciele siłowni zaczęli studiować dokładnie prawo ich dotyczące i coraz częściej znajdują rozwiązanie.
W Krakowie, jedna z siłowni planuje zmienić się w związek wyznaniowy, a na razie proponuje „wynajem sprzętu sportowego”.
Natomiast suska i andrychowska siłownia ustanowiła, że ćwiczenia na jej terenie będą przygotowaniami do zawodów sportowych. Fitness Paradise z Jordanowa nazwał swoje zmagania „Puchar Fitness Paradise 2020”. Natomiast andrychowski Syndykat „Syndykat Competition”.
To efekt złagodzenia pewnych przepisów związanych ze sportem, które pozwalają na „zorganizowane zajęcia sportowe” w ramach przygotowań do późniejszych zawodów, „współzawodnictwa sportowego”.
Jak zwał, tak zwał, siłownie nie zamierzają tak łatwo się poddawać. Właściciele twierdzą, że od początku epidemii stawiają na bezpieczeństwo sanitarne, a zajęcia prowadzone są w ścisłym rygorze sanitarnym.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl