
Koszmar australijskich pożarów oczami wadowiczanki mieszkającej w Sydney
Niebo praktycznie stale pokryte jest gęstym dymem, słońcu trudno się przedrzeć. Pożary lasów dotarły już do stolicy Australii. Temperatury sięgają 52 stopni Celsjusza. Obecna na miejscu wadowiczanka mówi o koszmarze.

