
Wybuchowe znalezisko w Zagórzu. Nieodpowienie zachowanie groziło śmiercią lub kalectwem
Granat, pochodzący prawdopodobnie z okresu II wojny światowej, został znaleziony przez spacerowicza w lesie w Zagórzu – podała we wtorek wadowicka policja.

Granat, pochodzący prawdopodobnie z okresu II wojny światowej, został znaleziony przez spacerowicza w lesie w Zagórzu – podała we wtorek wadowicka policja.

W miejscowości Gierałtowice podczas prac ziemnych został znaleziony niewybuch. Niebezpieczne znalezisko zostało zabrane przez wojskowych saperów.

Zamieszanie w okolicy szkoły podstawowej w Andrychowie. Mieszkaniec zauważył przedmiot przypominający niewybuch. Na miejsce wezwano saperów.

Jeden z mieszkańców Kozińca natknął się na pocisk moździerzowy z czasów drugiej wojny światowej. Wadowiccy policjanci zabezpieczyli znalezisko do czasu przyjazdu saperów.

Centralna Biuro Śledcze Policji zatrzymało mieszańca Andrychowa, u którego w domu we wtorek (16.09) ujawniono arsenał amunicji. Trzy domy oraz blok wielorodzinny zostały ewakuowane. 18 osób noc musiało spędzić poza domem.

Dyżurny kalwaryjskiego komisariatu otrzymał telefoniczne zgłoszenie o znalezionym niewybuchu na terenie miasta. O niecodziennym znalezisku poinformował mieszkaniec Kalwarii Zebrzydowskiej, który ujawnił niewybuch podczas prac ogrodowych na swojej posesji.

Saperzy interweniowali w centrum Wadowic. Przy rozbiórce jednego z domów wykopano granat. Materiał wybuchowy czekał na speców od wtorku (5.05).

Wyjaśniła się sprawa tajemniczych ładunków na terenie parafii w Kleczy Dolnej. To na szczęście był tylko głupi żart.

W niedzielę (23.06) dyżurny kalwaryjskiego komisariatu otrzymał telefoniczne zgłoszenie o znalezionym niewybuchu w miejscowości Barwałd Górny.

Całkiem niedawno na terenie powiatu wadowickiego ujawniono pociski artyleryjskie. Policja znowu donosi o niebezpiecznym odkryciu.

Pracowników kopiących dół pod rury kanalizacyjne na Barskiej spotkała niecodzienna niespodzianka. W wykopie pojawił się powojenny nabój artyleryjski.

Robotnicy kopiący rów przy ul. Kościuszki w Wadowicach ocierali oczy ze zdumienia. Pod ich sprzętem ukazał się przedmiot przypominający pocisk artyleryjski. Na miejsce wezwano policję i saperów z Krakowa.

Czy to kolejny głupi żart sfrustrowanego żartownisia? Pracownicy Urzędu Skarbowego odebrali zgłoszenie, że w ich budynku znajduje się bomba. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, które mają sprawdzić czy zgłoszenie jest autentyczne.