Paczki przy kościele w Kleczy nie były wybuchowe. Saperzy potwierdzili głupi żart

Wyjaśniła się sprawa tajemniczych ładunków na terenie parafii w Kleczy Dolnej. To na szczęście był tylko głupi żart.
W sobotę (2.05) w godzinach porannych policja i straż pożarna zostały wezwane do Kleczy Dolnej. To tutaj na terenie parafii ktoś zostawił dziwne pakunki. Zgłaszający obawiał się, że mogą to być ładunki wybuchowe.
Na miejsce wezwano saperów, który otworzyli paczki przymocowane do dachu kapliczki i komina kotłowni.
W środku nie było żadnych niebezpiecznych substancji – poinformował nas Krzysztof Cieciak, rzecznik prasowy wadowickich strażaków.
Ze względu na czas oczekiwania na patrol saperów akcja trwała nieco ponad 4 godziny. Na miejscu cały czas przebywali strażacy z JRG Wadowice i OSP Klecza, którzy zabezpieczyli teren, a także pogotowie ratunkowe i cztery patrole policji.
Nie potwierdzono przestępczego charakteru tego zdarzenia. Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach nie prowadzi w taj sprawie czynności pod kątem karnym – poinformowała nas Agnieszka Petek, rzecznik prasowy policji.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








