„Bestii ze wschodu” nie będzie, ale czekają nas duże mrozy. Na horyzoncie wichura

Zapowiadanej od kilkunastu dni „bestii ze wschodu” nie będzie. O co chodzi?
Bestią ze wschodu okrzyknięto mrozy, które miały nadejść nad Polskę w połowie stycznia 2021 roku. Podobnie jak to miało miejsce w 2017 roku, czy w czasie zimy stulecia w 1979 roku [ na zdjęciu]. Na horyzoncie rzeczywiście widać duży spadek temperatury, ale…
Syberyjskie morzy miały nadejść nad Polskę w połowie stycznia. Tak jak to miało miejsce w 2017 roku, na termometrach mieliśmy zobaczyć nawet -27 stopni Celsjusza.
Tymczasem synoptycy nie mają już wątpliwości, że długotrwałe, ciężkie mrozy nie dotrą nad nasz kraj.
Trzeba jednak liczyć się z mrozem większym w porównaniu to temperatur, z którymi mieliśmy do czynienia w tym sezonie zimowym.
W nocy z poniedziałku na wtorek (11/12.01) termometry mogą pokazywać nawet 10 -15 stopni Celsjusza na minusie. Jednocześnie musimy się liczyć z tym, że od wtorku przez następne kilka dni będzie bardzo mocno wiało.
W tym samym czasie mapy pogodowe pokazują też opady śniegu, które najintensywniejsze będą we wtorek (12.01).
Mrozy, w okolicach minus 10 stopni Celsjusza, mogą trzymać nawet do 20 stycznia. Na razie trudno powiedzieć, czy po tym czasie się ociepli. Badacze pogody twierdzą natomiast, że luty może być zimniejszy niż w poprzednim roku.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl