#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Kobieta wjechała autem w tira, a ten nawet nie poczuł i… pojechał dalej

Kultura jazdy to rzecz bardzo często deficytowa na polskich drogach. Jak się okazuje zdarzają się wyjątki godne opisania. Tak jak chociażby ten z Mucharza, w którym, na samym początku, skreślono dobrą wolę kierowcy tira. Zakończenie jest jednak pozytywne.

W poniedziałek (18.01) na drodze w Mucharzu doszło do zdarzenia, które, bądź co bądź, mogło skończyć się tragicznie. Otóż wadowicka drogówka dostała informację o ty, że samochód ciężarowy, wypełniony drewnem zderzył się osobowym audi i odjechał z miejsca zdarzenia.

Można by pomyśleć – jedna z wielu sytuacji, w których kierowcy tirów czują się bezkarnie. Wystarczy przypomnieć tragiczne zdarzenie, do którego doszło na trasie Łomża-Grajewo, ewidentnie z winy kierowcy ciężarówki.

Są jednak sytuacje, które potwierdzają, że nie wszyscy kierowcy to nastawione na szybkość roboty. Tak było w Mucharzu. Okazuje się bowiem, że kierowca tira nie zauważył nawet faktu, że wjechało w niego auto osobowe.

Jednak świadkowie, którzy mieli przy sobie CB-radio szybko poinformowali kierowcę o zdarzeniu. I to oni potwierdzili policji szczegóły zaistniałej sytuacji. Kierowca sam zadzwonił na komendę i przy wjeździe do Suchej Beskidzkiej poddał się ocenie funkcjonariuszy.

Według informacji policji, kobieta kierująca autem osobowym, zmieniała pas ruchu i nie zauważyła nadjeżdżającej ciężarówki, w wyniku czego zahaczyła samochodem i oponę tira.

Nie da się ukryć – kierująca miała bardzo dużo szczęścia. Nic jej się nie stało. Policjanci ustalili, że kierowcy byli trzeźwi.