#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Ma być śnieżyca i silny wiatr. Nadali mu nawet imię – Fryderyka

Jak zapewniają synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, na 90 procent dotrze do nas bardzo silny wiatr. Jest na tyle groźny, że nadano mu imię.

Jeszcze kilka dni temu synoptycy ostrzegali przed dość silnym wiatrem, który miał dotrzeć nad Polsce w środę (18.01). Wydano wówczas alert meteo o pierwszym stopniu zagrożenia.

Okazuje się jednak, ze trzeba było zmienić wagę ostrzeżenia na wyższą, zwłaszcza dla zachodnio- centralnej i południowej części kraju. Wiatr nazwany orkanem Fryderyka lub Friedrike, już teraz zaczyna dawać się we znaki, ale najgorzej ma być po południu, wieczorem i w nocy.

Prognozuje się wystąpienie silnego wiatru o średniej prędkości od 35 km/h do 45 km/h, z porywami do 100 km/h, południowego skręcającego na zachodni. Miejscami zawieje i zamiecie śnieżne – podaje Łukasz Harasimowicz, z Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych w Krakowie.

Swoje przewidywania synoptyk ocenia na 90% trafności. Więc jest niemalże pewne, iż silny wiatr jednak nadejdzie i może narobić szkód.

Ostrzeżenia drugiego stopnia „przewidują wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne i zagrożenie życia. Niebezpieczne zjawiska w silnym stopniu ograniczają prowadzenie działalności. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji” – czytamy na stronie IMGW.

Orkan narobił już szkód w Belgii i Luksemburgu. Może przynieść intensywne opady śniegu i porywy wiatru nawet do 120 kilometrów na godzinę. W Niemczech, przez pogodę, odwołano już 220 lotów.

Synoptycy ostrzegają przed możliwymi przerwami w dostawie prądu.

Meteopaci powinni liczyć się też z nagłym spadkiem ciśnienia.