
Niby to tylko burza, ale meteorolodzy wolą ostrzegać. Przewidują opady gradu
Meteorolodzy twierdzą, że może dzisiaj popadać, a nawet zagrzmieć. Wydali nawet alert pierwszego stopnia w tej sprawie.

Meteorolodzy twierdzą, że może dzisiaj popadać, a nawet zagrzmieć. Wydali nawet alert pierwszego stopnia w tej sprawie.

Zapowiadana zmiana pogody w końcu nadeszła, ale na szczęście obyło się bez wielkich tragedii. O niebezpieczeństwie ostrzegały służby meteo. Niewielkim opadom deszczu towarzyszył jednak dość silny wiatr, który postawił kilka razy strażaków na nogi.

Wiatr zaczyna się wzmagać, a na horyzoncie wysokie wystąpienie gwałtownych burz z gradem. W całym kraju, także w powiecie wadowickim, może być dzisiaj naprawdę nieprzyjemnie.

Chwila wytchnienia w pogodzie właśnie się kończy. Meteorolodzy zapowiadają kolejną falę upałów, a co za tym idzie znowu może zagrzmieć i to poważnie.

Groźne burze dają się we znaki w regionie. Pioruny palą budynki, deszcz zalewa ulice. Meteorolodzy mówią, do kiedy tak będzie.

Chociaż epizody burz z gradem mogą być naprawdę bardzo lokalne, IMGW woli ostrzegać mieszańców całej okolicy. Na terenie kilku województw, w tym Małopolski, wydano ostrzeżenie pierwszego stopnia na wtorek (22.05) i środę (23.05).

Nacieszcie się dzisiejszą aurą, choć wieje. Od wtorku (15.05) pogorszenie pogody, ma grzmieć i padać. IMGW wydało nawet ostrzeżenie przed „intensywnymi opadami”.

Być może patrząc teraz w niebo trudno sobie wyobrazić, że za chwilę może rozszaleć się wichura z piorunami, ale meteorolodzy nie mają dobrych wieści. Duże, bo drugiego stopnia, ostrzeżenie meteo dotyczy właśnie naszego regionu.

Nad całym regionem przeszła potężna burza. Choć same Wadowice zostały „oszczędzone”, to już pod niedalekim Zatorem mieszkańcy obsypani zostali sporych rozmiarów gradem. Prognozy synoptyków się sprawdziły.

Burza i wichura nad powiatem wadowickim nie poczyniła poważnych strat. Strażacy interweniowali tylko w Łękawicy. A jak wyglądają przewidywania pogodowe na majówkę?

Temperatury są tak wysokie, że nie powinno dziwić najnowsze ostrzeżenie meteorologiczne wydane przez krajowe służby pogodowe. Na piątek (13.04) zapowiedziano możliwość wystąpienia burz z gradem.

Przed nami cały tydzień upałów, jak na tę porę roku. Choć wspominając aurę lipca zeszłego roku to można powiedzieć, że czekają nas naprawdę ciepłe dni. Lato może się „schować”.

W związku z nadchodzącymi świętami wielkanocnymi temat pogody jest bardzo szeroko komentowany. Co dopiero modele pogodowe wskazywały, że od niedzieli (1.04) nad nasz rejon ma nadciągnąć upalna wiosna, to już teraz nie można tego powiedzieć.

Śnieg pada drugi dzień i jak mówią specjaliści od pogody padać będzie jeszcze tylko w poniedziałek. Do tego dnia bowiem IMGW wydało ostrzeżenia przed opadami śniegu i zawiejami.

We wtorek (27.02), około godziny 10.00, synoptycy prognozują temperaturę -15 stopni Celsjusza, odczuwalna ma być dwa razy niższa i wynieść nawet -32 stopnie. A my wiemy kiedy będzie ciepło!

Mróz i świeżo zawiewany śnieg powodują, że drogi mogą miejscami zamieniać się w lodowisko. Dlatego w ciągu najbliższych dni lepiej uzbroić się w cierpliwość i ściągnąć nogę z gazu.

Warunki pogodowe pogorszyły się tak bardzo, że kierowcy sami powinni wiedzieć na co ich stać. Wystarczy chwila zapomnienia i nieszczęście gotowe.

Choć ostrzeżenie przed silnymi opadami śniegu w naszym regionie obowiązywało już od dwóch dni, to dopiero w niedzielę (4.02) zaczęło padać w powiecie wadowickim. Śnieg pojawił się wczesnym rankiem i od razu zrobiło się biało. Na drogach ślisko.

Synoptycy przewidują ocieplenie i to dość spore jak na środek zimy. Wiemy od kiedy. Tymczasem na noc wydano ostrzeżenie przed gołoledzią, więc uważajcie!

Jak zapewniają synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, na 90 procent dotrze do nas bardzo silny wiatr. Jest na tyle groźny, że nadano mu imię.

Przed nami mrozy na zmianę z ciepłym wiatrem. Synoptycy ostrzegają. Łowcy Burz przewidują śnieg. Miesza ta pogoda, oj miesza!

Od niedzieli fatalny spadek ciśnienia, ale ma być pogodnie i na szczęście przewieje pył. Warszawka zaczyna ferie i „modli się” o śnieg, tymczasem meteorolodzy ostrzegają co najwyżej przed oblodzeniami. Także u nas.

To taki paradoks – wiatr, który łamie drzewa wydaje się jedynym wybawieniem w sprawie jakości powietrza w naszym regionie.

Tak zima, jak nie zima, to już w sumie norma. Od kilku ładnych lat śniegu w okresie świątecznym raczej jak na lekarstwo. Tak będzie niestety przez następne dwa tygodnie. Meteorolodzy ostrzegają przed silnym wiatrem.

Tak jak zapowiadali, tak tez się stało. Nad nasz region dotarły silne opady śniegu. Ci, którzy chcieliby się cieszyć już białym Sylwestrem, powinni jednak nieco ostudzić emocje.

Zima przyszła do nas z gołoledzią. Niestety to będzie jedyny objaw możliwości zimowej aury. Meteorolodzy nie mają dla nas dobrych wiadomości na święta i Nowy Rok.

Ze statystyk strażaków wynika, że to teren powiatu wadowickiego został najbardziej dotknięty silnym wiatrem w ciągu ostatnich kilkunastu godzin. Odnotowano ponad 100 interwencji. W całej Małopolsce było ich prawie 400. Centrum ostrzegania wydało następny komunikat.

Niebezpieczne powiewy wiatru dotarły do powiatu wadowickiego. Najgroźniej sytuacja wygląda w gminie Andrychów.

W powiecie wadowickim ledwie zawiało, a u naszych sąsiadów w Suchej Beskidzkiej poznali moc halnego, który zapowiadany był od kilku dni. U nas na razie nic poważnego się nie wydarzyło, ale najgorsze ma być poniedziałkowe popołudnie.

Łowcy Burz zapowiadają w naszym regionie wiatr fenowy o sile 3 stopnia, czyli może wiać nawet powyżej 110 km na godzinę. Sporej prędkości powiewy mogą być bardzo lokalne i trwać nawet cały poniedziałek (11.12) do późnych godzin nocnych.

Tym razem sprawdziła się prognoza pogody. W naszej części kraju obowiązuje drugi, w więc dość wysoki poziom zagrożenia meteorologicznego dotyczący obfitych opadów śniegu. Służby ratunkowe apelują o ostrożność.

Po tym jak zapowiadany wszem i wobec orkan Marcin w ogóle nie pojawił się nad Polską z dystansem patrzy się na najnowsze doniesienia pogodowe. Trzeba je wziąć jednak pod uwagę, bo może być niebezpiecznie.

Za oknem ulewa, Marcin, który nie był orkanem ominął nasz region, w telewizji świąteczne reklamy, a przed nami kilka dni mrozów. Służby meteo ostrzegają nawet przed…

To będzie już trzeci, tak silny wiatr, który dotrze do Polski. Instytut Meteorologii wydał ostrzeżenie dla całego kraju. Najgorzej mam być przez weekend w centralnej i zachodniej Polsce.

Wszystko się zgadza. Synoptycy zapowiedzieli zmianę pogody po tym jak zacznie opuszczać nas silny wiatr. W nocy termometry odnotowały pierwsze przymrozki w tym sezonie jesienno zimowym. A co nas czeka w ciągu następnych kilku dni?

Strażacy podsumowują niespokojną noc z czwartku na piątek (5). Interweniowali prawie 60 razy. W kilku miejscach uszkodzone zostały budynki.

Ksawery i halny dają o sobie znać w bardzo bolesny sposób. Strażacy interweniują w wielu miejscach powiatu. W centrum Wadowic zawaliło się rusztowanie remontowanej kamienicy na al. M.B. Fatimskiej. Całe szczęście nikt tamtędy nie przechodził ani nie jechał.

Znad Wysp Brytyjskich do Polski zbliża się niż, który nazwano Xavier. Jego powiewy można było już odczuć ze środy na czwartek (4). Jednak najnowsza prognoza mówi, że najgorzej ma być tej nocy, czyli z czwartku na piątek (5).

Sytuacja pogodowa uspokoiła się na tyle, że można śmiało powiedzieć – powodzi u nas nie będzie. Pogotowia alarmowe ogłoszone są oczywiście w całej okolicy, także powiecie wadowickim. Sytuacja jednak nie powinna się już pogarszać.

Tego co na nas pada w środę (20.09), nie można nazwać ulewnym deszczem, ale jak zapowiadają specjaliści od pogody z IMGW, wieczorem ma się to zmienić. Wydano wysokie ostrzeżenie przed ulewami.

Chyba się zaczęło. Astronomiczna jesień przyszła już tydzień temu, ale im bliżej jej kalendarzowej daty, tym bardziej przypomina siebie. Przed nami naprawdę nieprzyjemne chwile w pogodzie.

Niby jest zapora w Świnnej Porębie i powódź nie powinna nam grozić, ale zawsze dobrze być poinformowanym. Specjaliści od pogody wydali bowiem ostrzeżenie, że w związku z opadami stany wód w naszych rzekach mogą się bardzo podwyższyć.

Deszcz pada w naszym regionem praktycznie cały czas od sobotniego popołudnia. Sytuacja może się zmienić dopiero w poniedziałek (21.08). W związku z tymi opadami synoptycy ostrzegają przed możliwością podtopień w zlewni Skawy.

Podobno nie ma już takiego zagrożenia jak to, o którym mówiono kilka dni temu. Synoptycy ostrzegają przed kolejną falą upałów i burzami. Nad Małopolską tej nocy może błyskać.

Wiatr odnowy wiał, od wschodu, na zmianę…pogody. Po kilku dniach deszczu znowu mamy słońce. Upalne temperatury będzie jednak można policzyć w godzinach, a nie jak to było ostatnio – w dniach.

Cały czas utrzymuje się zagrożenie 3. stopnia informujące o upałach. Temperatury mogą mieć wpływ na samopoczucie, ale także wiązać się z nagłymi burzami, które są prognozowane nad naszym regionem w środę (2.08).

Będzie naprawdę gorąco. Synoptycy mówią, że afrykańskie temperatury będą nam towarzyszyć w ciągu najbliższych trzech dni. Weekend ma być chłodniejszy, ale to nie koniec fali gorąca.

Po dość dusznych i burzowych dwóch dniach, nad naszym regionem zaczęło silnie wiać. To dotyczy zresztą prawie połowy Polski. Dla tak dużego regionu IMGW wydało 1 stopień zagrożenia.

Choć na niebie na razie piękny błękit to jednak służby meteo ostrzegają przed burzami z gradem. Specjaliści od pogody przewidują, że załamanie pogody może dotrzeć nad powiat wadowicki już po południu.

To zawsze zastanawia – czy tym razem prognoza pogody się sprawdzi? Jeśli tym razem tak będzie, to nie czeka nas dobry wieczór i noc.