
Trener miał dosyć i sam zajął się strzelaniem bramek
Filip Niewidok nie mógł już patrzeć na grę swojej drużyny i sam wystawił się w pierwszej jedenastce. Efekt? Iskra zagrała najlepsze 45 minut od niepamiętnych czasów, a trener strzelił decydującą bramkę. Skawa wpadła pod zimny prysznic w Chełmku, a Relaks…
















































