
Gęsty dym nad Andrychowem. Duży pożar w hali producenta przyczep
Strażacy zostali wezwani do Andrychowa. W zakładzie przy ulicy Krakowskiej wybuchł pożar. Ogień pojawił się prawdopodobnie w lakierni.

Strażacy zostali wezwani do Andrychowa. W zakładzie przy ulicy Krakowskiej wybuchł pożar. Ogień pojawił się prawdopodobnie w lakierni.

Strażacy wyjechali do pożaru w domu pielgrzyma. Tymczasem turystka chciała tylko… „zneutralizować” szerszenia dezodorantem. Jak do tego doszło?

W Targanicach auto stanęło w ogniu. Mimo akcji gaśniczej nic z niego nie zostało. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało.

Włączając grilla domownicy z Mucharza na pewno nie wzięli pod uwagę, że za chwilę ich impreza może skończyć się wielkim pożarem. Strażacy ratowali dobytek, który zajął się od gazowego grilla.

Strażacy mają pełne ręce roboty w czwartek (16.07) przed południem. Niemal w jednym momencie interweniowali w dwóch miejscach. Ratowali z opresji mieszkańców bloku w Wadowicach i zabezpieczali drogę w Nowych Dworach.

Utrudnienia na drodze krajowej w Inwałdzie. W ogniu stanął samochód osobowy, którym podróżowała 6-osobowa rodzina.

Synoptycy ostrzegali przed burzami i tym razem te prognozy się sprawdziły. Niestety nie obyło się bez niebezpiecznych zdarzeń.

Pożar nie był duży, ale skutki bardzo groźne. Mieszkaniec, który próbował gasić płomienie doznał dotkliwych poparzeń.

Strażacy ratowali z opresji rodzinę w Spytkowicach. Kobieta, która próbowała ogniem pozbyć się szerszeni, podpaliła dom. Na szczęście nie doszło do tragedii.

Kilka jednostek straży pożarnej zostało wysłanych do Witanowic, na ulicę Radwany. Palił się dom. Kilka osób zostało poszkodowanych.

Kilka wozów strażackich gasiło pożar stodoły w Skawinkach. Łunę widać było z daleka. Na szczęście nie było nikogo w środku.

W całym kraju panuje susza. W lasach obowiązuje najwyższy stopnie alertu pożarowego. Niestety ciągle znajduje się ktoś, kto postanowi celowo lub przez głupotę narobić szkód. W niedzielę palił się las w Zagórzu, w poniedziałek rano trawa w Kozińcu.

Strażacy od rana ratują z opresji mieszkańców okolicy. Najpierw gasili garaż w Ponikwi, później wyjechali do stłuczki w Wadowicach.

Właściciel nieruchomości wysypał gorący popiół obok sterty składowanych gałęzi. Gdyby nie strażacy, mogło dojść do nieszczęścia.

Tyle się mówi i ostrzega, a oni ciągle swoje. Chodzi o wypalaczy nieużytków, którzy nie raz przyczyniają się do nieszczęścia wielu osób. W powiecie wadowickim najgorzej jest w gminie Brzeźnica. Policjanci wlepili też jeden mandat.

W Stryszowie znowu płonie trawa. Zobaczcie, jak blisko zabudować podchodzi ogień. Niestety liczne apele władz gminy, policji i strażaków niewiele dają. To przykre.

W środku nocy wybuchł pożar w jednym z budynków na ulicy Olszyny w Andrychowie. Mieszkańcy mówili, że wcześniej słychać było wybuch.

Kilkudziesięciu strażaków wysłano do pożaru, który wybuchł w fabryce na Podstawiu w Wadowicach. Kłęby ciemnego dymu unosiły się nad całą okolicą.

Od rana w Stryszowie trwają akcje gaśnicze, w których strażacy próbują powstrzymać pożary traw. To ewidentne podpalenia. Zwróciliśmy się już do policji o pomoc – mówi nam wójt Szymon Duman.

Tak to właśnie może się skończyć podpalanie nieużytków. Mieszkaniec Łękawicy został poważnie poparzony, próbował ugasić pożar, który wybuchł przy farmie drobiu.

Strażacy od lat w okresie wiosennym mają pełne ręce roboty. Niektórzy mieszkańcy uważają, że na wiosnę trzeba podpalić nieużytki, by gleba była żyzna a „zaraza nie wychodziła z trawy” na pobliskie uprawy. Niestety takie działania mogą prowadzić do tragedii.

Paszkówka, Ryczów, Łączany i w wielu innych miejscowościach znowu wybuchają pożary traw. Koronawirus to za mało dla naszych służb ratunkowych?

W środku nocy na nogi postawieni zostali strażacy z Andrychowa i okolic. W płomieniach stanął drewniany domek.

Ten ogień nie wziął się tam znikąd. Strażacy dwukrotnie musieli udać się do Gierałtowiczek, gdzie w ogniu stanął zabytkowy dąb. Policja prowadzi dochodzenie.

W poniedziałek (24.02) około godziny 23:13 strażacy otrzymali wezwanie do Sułkowic. Przy ulicy Racławickiej palił się dom.

Straż pożarna z Wadowic i okolic szybko zajęła się zgłoszeniem, które dotarło w niedziele przed południem do komendy. Na Podstawiu w Wadowicach doszło do pożaru w domu, ludzie musieli opuścić budynek.

7 lutego w Babicy w jednym z domów wybuchł pożar. Ogień pojawił się w kotłowni. Właściciel sam chciał gasić, został lekko poszkodowany. Niestety dom nie nadaje się do zamieszkania. W niedzielę zbiórka pod kościołem.

W sezonie grzewczym strażacy z powiatu wadowickiego bardzo często wyjeżdżają do pożarów sadzy w kominie. Najczęściej sytuacja nie jest bardzo poważna. Inaczej było w czwartek Roczynach.

Niebezpieczna sytuacja przy obwodnicy Wadowic. W okolicach zaparkowanych samochodów i przy ogródkach działkowych wybuchł pożar. Mieszkańcy widzieli człowieka w niebieskiej czapce, który mógł podpalić suchą trawę.

Ryczów, Łączany, Kossowa, to niestety na tym terenie najczęściej dochodzi do pożarów nieużytków. Mogą to potwierdzić doniesienia z ostatnich dwóch sezonów. Niestety sytuacja zaczyna się powtarzać.

Na strychu wybuchł pożar. Całe szczęście, że mieszkańcy wystarczająco szybko się spostrzegli.

46-letni mieszkaniec Babicy został poparzony w czasie, gdy próbował gasić swój dobytek. Strażacy interweniowali przy pożarze garażu.

W pożarze budynku mieszkalnego w Hesji zginął 26 – letni mężczyzna. Trwa procedura identyfikacji ciała. Prawdopodobnie to mieszkaniec Wadowic, który wyjechał do Niemiec do pracy.

Niektórzy „rolnicy” wzięli sobie do serca prognozy pogody o rychłej wiośnie i już teraz zaczęli wypalać trawy. Strażacy interweniowali kilka razy w ciągu dnia.

Strażacy z Lanckorony postawieni na baczność, bo ktoś postanowił sobie rozpalić ognisko w lesie. Mimo, że mamy zimę i styczeń, to takie zachowanie w lasach może być bardzo groźne.

Niemal w jednym momencie strażacy i policja zostali wezwano do dwóch zdarzeń. Jedno dotyczyło wypadku w Wieprzu, drugie pożaru w Mucharzu.

Jakiś pech nie daje spokoju Pawłowi z Brzeźnicy. Najpierw walczył o życie, później spalił mu się dom. Rodzina i przyjaciele chcą mu pomóc.

Strażacy wyjechali do pożaru budynku gospodarczego w Wieprzu. Na miejscu okazało się, że płonie…

Słowiańska dusza jest piękna, kiedy trzeba nieść pomoc innym. Przekonali się o tym mieszkańcy Choczni, którzy w pożarze stracili zapasy słomy dla zwierząt. Odzew na apel urzędników z Wadowic był szybki i konkretny!

We wtorek (14.01) wieczorem spłonął domek w Rzykach na osiedlu Potrójna. Był to mniejszy z dwóch obiektów Chaty Gołębiówka. Na miejscu nie udało się ustalić od razu dokładnej przyczyny tego zdarzenia. Sprawę wyjaśni biegły sądowy.

To była naprawdę ciężka akcja gaśnicza. W Rzykach, w okolicy Potrójnej w ogniu stanął drewniany domek.

W środku nocy spaliła się stodoła w Choczni. Trwa ustalanie, co było przyczyną tego zdarzenia.

Dziwna sytuacja na lokalnym szlaku górskim. W drodze na Leskowiec turyści znaleźli porzucony, spalony wrak samochodu. Nie do końca wiadomo, co tam się tak naprawdę stało.

Niebo praktycznie stale pokryte jest gęstym dymem, słońcu trudno się przedrzeć. Pożary lasów dotarły już do stolicy Australii. Temperatury sięgają 52 stopni Celsjusza. Obecna na miejscu wadowiczanka mówi o koszmarze.

Na granicy Stronia i Zakrzowa w płomieniach stanęła kilkudziesięcioletnia stodoła. Prawdopodobnie doszło do przypadkowego zaprószenia.

To nie będą spokojne święta dla rodziny z Kleczy Dolnej. W Zarąbkach spłonęła stodoła.

Znowu zwarcie instalacji elektrycznej było powodem pożaru, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę (13) w Wadowicach. Strażacy wyjeżdżali też wieczorem do potrącenia na Lwowskiej oraz do rano Przytkowic.

W nocy, z czwartku na piątek (12) mieszkańcy Jaroszowic zauważyli płomienie ognia wydobywające się z podwórka swoich sąsiadów. Wezwano strażaków.

Nieprzyjemny poranek dla mieszkańców Wadowic. Po pożarze sadzy w kominie przy ulicy Zegadłowicza, gryzący w gardła dym przeniósł się na osiedla i do rynku.

Dwie osoby zostały poszkodowane w Bachowicach po tym, jak w ich domu nastąpił wybuch gazu. Dzięki sąsiadowi udało się ugasić pożar. Na miejscu pojawili się pracownicy zarządzania kryzysowego gminy Spytkowice.