
W Sosnowicach spłonął samochód. Strażacy wstępnie ustalili przyczynę
Na ulicy Widokowej w Sosnowicach spłonęło auto osobowe. Jak do tego doszło?

Na ulicy Widokowej w Sosnowicach spłonęło auto osobowe. Jak do tego doszło?

Potężny pożar w Zawoi Policzne. U stóp Babiej Góry stanęła w płomieniach Karczma Zbójnicka. Na miejscu z żywiołem walczą strażacy z kilku powiatów. Goście i pracownicy karczmy sami opuścili budynek jeszcze przed przyjazdem strażaków.

Straszny wypadek w Sosnowicach. W jednym z domów na ul. Widokowej wybuchł piec. Trzy osoby zostały poparzone i trafiły do szpitala.

Niebezpieczna sytuacja w jednym z zakładów na terenie Tomic. Zapalił się dach nad kotłownią. Na miejsce wezwano kilka zastępów straży pożarnej i policję.

Ostatnie pożary w Łączanach wywołały zrozumiały niepokój mieszkańców. Domagają się oni od władz gminy przywrócenia całonocnego oświetlenia w ich miejscowości. Może to zniechęci podpalacza – twierdzą ludzie. Co na to władze gminy?

Do zaprószenia ognia doszło w zagajniku w Zebrzydowicach. Na pomoc strażaków wezwała kobieta, która zaniepokoił ogień w lesie. na miejscu okazało się, że pożar nie był przypadkowy i prawdopodobnie ktoś podpalił gałęzie i liście. Na pogorzelisku strażacy znaleźli… tapczan.

Czerwony kur krąży od kilku miesięcy po Łączanach. To już czwarty pożar stodoły. Tym razem największy, straty gospodarza wyceniono na 150 tysięcy złotych. Mieszkańcy są przekonani, że stodoły są celowo podpalane.

To był środek nocy. W ogniu stanęła stodoła w Łączanach. Mieszkańcy zaczynają się obawiać o swoje mienie, ponieważ podejrzewają, że ktoś specjalnie podpala budynki w ich miejscowości.

Cztery osoby ewakuowane, 250 tysięcy strat, spalone biuro i część dachu zakładu produkcyjnego, łącznie około 200 metrów kwadratowych. Wszystko przez …

Drewniany dom w środku lasu spłonął doszczętnie. W zimny wieczór pojawił się w nim ogień, którego nie udało się opanować na czas. Na szczęście starszy mieszkaniec domu znalazł ratunek.

Choć służby ratunkowe mówią o spokojnych świętach to jednak są sytuacje, o których trzeba wspomnieć, a które mogą mieć wpływ na nasze zdrowie a nawet życie.

Siedem jednostek strażackich ruszyło do akcji na ratunek kaflarni w Barwałdzie Średnim. W kotłowni, w której tradycyjną metodą, wytwarza się kafle, zapaliło się drewno. Na szczęście nikomu nic się nie stało – informują nas strażacy.

Przez pół nocy strażacy gasili pożar stodoły w Łączanach Niestety budynku nie udało się uratować. Nie do końca wiadomo, jak doszło do zaprószenia ognia. Jest podejrzenie, że mogło to być podpalenie.

Strażacy na razie nie znają dokładnej przyczyny tego pożaru. Jedno jest pewne, ogień strawił sporą część dachu domu prywatnego w Choczni.

Pożary sadzy, pęknięte nagrzewnice w autach, czad zatruwający ludzi, taki weekend dla strażaków z powiatu wadowickiego.

Nie udało się uratować strażakom życia mężczyzny, który zmarł uwięziony w pożarze własnego domu. W nocy z piątku na sobotę w ogniu stanął budynek mieszkalny w Podolanach koło Kalwarii Zebrzydowskiej.

Kilka interwencji związanych z pożarem od sadzy w kominie odnotowali strażacy z powiatu wadowickiego ostatniej nocy. A tyle się mówi o sprawdzaniu stanu technicznego przewodów grzewczych.

Dziwna sytuacja w Bachowicach. Z piątku na sobotę (25) palił się tam dom jednorodzinny, a w niedzielę (27.11) rano, strażacy znowu jechali go gasić.

Niestety, scenariusz jest wciąż ten sam – pożar w domach spowodowany zapaleniem się sadzy w kominie. Najgorzej jest oczywiście w okresie jesienno-zimowym. Groźnie było tez ostatnio w Andrychowie i Wadowicach.

Problemy z elektryką w samochodach, włączające się czujki czadu w domach i mieszkaniach, to tylko niektóre z sytuacji, do których przyczynia się mróz. Trzeba uważać, bo może skończyć się tak jak w Łączanach.

To już chyba jakiś głupi żart. Dzień po dniu interwencja strażaków w tym samym miejscu. Tym razem, w bloku nr 28 na ul. Wadowity, paliło się w piwnicy.

Dym zaczął się wydobywać z poddasza jednego z bloków na ul. Wadowity w Wadowicach. Ogień zlokalizowano w mieszkaniu. Z bloku ewakuowano mieszkańców.

W Andrychowie strażacy zostali wezwani do pożaru domu na ulicy Rodzinnej. Na miejscu okazało się, że budynek nie jest zagrożony, a pożar to jedynie iskrzące się gniazdko w kotłowni.

To była wielka tragedia dla tej rodziny. Kiedy w styczniu tego roku wybuchł pożar w ich domu, część z nich ewakuowała się oknami. Dodatkowo okazało się, że dom trzeba było rozebrać. Jak wygląda sytuacja rodziny z Jaszczurowej teraz?

W Kalwarii Zebrzydowskiej ochotnicy OSP oraz miejscowy samorząd wraz z burmistrzem deklarują pomoc rodzinie z Przytkowic, która straciła w pożarze dach nad głową. W piątek ogień zniszczył im dom, teraz nie mają gdzie mieszkać. Urzędnicy szukają dla nich lokalu zastępczego.

Do płonącego domu mieszkalnego wyjechało kilka oddziałów straży pożarnej. Niestety akcja ratunkowa nie szła jak z płatka.

Kiedy spora część z nas siedziała już w domkach w ciepłych kapciach, oni wyruszali do kolejnej akcji. W czwartek (6.10) po południu, strażacy interweniowali we Frydrychowicach i Leńczach.

To mogło skończyć się tragicznie. Mieszkanka bloku na os. Westerplatte zostawiła na ogniu garnek z jedzeniem i…prawdopodobnie o nim zapomniała. Dobrze, że sąsiedzi zauważyli dym.

Gorący wtorek w Brodach. Kolejny wypadek na drodze krajowej i potężny pożar stodoły postawiły na nogi służby ratunkowe.

W Andrychowie w zakładach Ogniochronu doszło do pożaru. Pracownicy sami próbowali ugasić ogień, ale w końcu potrzebna była pomoc strażaków. W międzyczasie ewakuowano część załogi.

Choć akcja była błyskawiczna to właściciel samochodu nie może mówić o szczęściu, jego auto już nie pojedzie. Co się stało, że silnik zapłonął?

Ale dzisiaj pracowity dzień dla służb ratunkowych! Pożar w Lanckoronie, wypadek na krajówce przy wjeździe do Suchej Beskidzkiej, a całkiem niedawno poważny wypadek w Mucharzu.

Można powiedzieć, że to był pracowity weekend dla służb porządkowych. Oprócz tego, że na stałe musieli zabezpieczać obchody Światowych Dni Młodzieży, to jeszcze wyjeżdżali do ludzi w opałach.

Przerażający wybuch wystraszył mieszkańców Andrychowa przy ul. Lenartowicza. Późnym wieczorem doszło do niebezpiecznego zdarzenia w jednym z garaży. W wyniku pożaru ucierpiał mężczyzna.

Jedenaście jednostek straży pożarnej zmierzało drogą krajową w stronę Zatora. Mieszkańcy Tomic wyszli na ulicę, to mogło być przecież zabezpieczenie kolumny samochodowej papieża Franciszka. Powód był jednak trochę bardziej prozaiczny.

To nie był spokojny, leniwy weekend dla strażaków w naszej okolicy. W powiecie wybuchło aż pięć pożarów.

Niebezpieczna sytuacja w jednym z zakładów obuwniczych na terenie Stanisławia Górnego. Zapaliła się maszyna do malowania butów. Pracownikom szybko udało się opanować ogień.

Intensywna burza, która przechodziła nad powiatem ostatniej nocy nie dała o sobie zapomnieć. Błyskało się praktycznie co chwilę, także w samych Wadowicach, gdzie piorun trafił w remizę straży pożarnej.

We wtorek (21.06) późnym wieczorem, na poddaszu jednego z domów jednorodzinnych w Wieprzu, wybuchł pożar. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się po całej powierzchni dachu.

Gorąca środa dla służb ratunkowych w powiecie. Od rana kolizje i pożary. Całkiem niedawno strażakom udało się opanować ogień, który wybuchł na poddaszu kamienicy w Kalwarii, a za chwilę musieli jechać do wypadki w Witanowicach.

Płakać się chciało, mówią nam mieszkańcy Mucharza, którzy widzieli akcję ratunkową wykonywaną na… drzewie. Nie chodzi jednak o zwykłe drzewo, to był Wrotnik, 500-letni dąb, jeden z czterech pomników przyrody w gminie Mucharz.

Duży pożar w Izdebniku. W ogniu stanęły dwa budynki w jednym z gospodarstw na Chatałówce. Z płonącej stajni udało się uratować byki i konie.

We wtorek (17.05) wczesnym popołudniem kilkoro mieszkańców Kleczy Dolnej najadło się prawdziwego strachu. W budynku gospodarczym, w którym trzymano zwierzęta wybuchł pożar.

Alarm w Stanisławiu Dolnym. W płomieniach stanął drewniany domek. Wydawało się, że ogień szybko strawi budynek zanim dotrze straż pożarna z Wadowic, a tu stało się coś niezwykłego.

Dramatyczne południe dla służb ratunkowych w powiecie wadowickim. Praktycznie w jednym czasie kilkanaście jednostek straży pożarnej wyruszyło do dwóch zdarzeń związanych z pożarem instalacji grzewczej. W Łękawicy przez dłuższy czas domownicy nie mogli wydostać się z zadymionych pomieszczeń.

Ten to miał wyobraźnię. Na środku mostu ktoś postawił kartonowa tubę wypełnioną papierem i trocinami, a następnie podpalił. Świadek znaleziska poinformował policje i straż. Do akcji wkroczyli pirotechnicy.

Do 40-latka mieszkającego w Spytkowicach przyjechała rodzina w odwiedziny. Niestety za drzwiami jego domu rozegrała się tragedia. Młody mężczyzna zmarł. Policja wykluczyła na razie udział osób trzecich.

Straż pożarna i policja interweniowały w poniedziałek w Choczni z powodu dziwnego wybuchu, który usłyszeli mieszkańcy. Na miejscu okazało się, że właściciel działki obok stacji paliw urządził sobie ognisko i wypalał śmieci.

Lekkie ocieplenie i już się zaczyna. Wraz z nadejściem wiosny wraca stary zwyczaj, który jest utrapieniem naszych strażaków.Strażacy proszą mieszkańców o to, by powstrzymali się w tym roku od wypalania traw, bo może się to skończyć tragicznie. Posłuchacie ich?

#Alert na osiedlu Kopernika w Wadowicach. Strażacy gasili pożar w piwnicy, zagrożony był jeden z bloków. W piwnicy płonęły kartony.